Podatek od posiadanych pieniędzy. Prezydent podpisał nową daninę. Po przekroczeniu tej kwoty na koncie pojawi się podatek

9 godzin temu

To już nie jest projekt. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych, a nowe przepisy zaczną działać 1 stycznia 2027 roku. Wprowadzają w Polsce podatek, którego wysokość nie będzie zależała od tego, ile inwestor zarobił, ale od wartości aktywów zgromadzonych na nowym koncie OKI. Kluczowa granica to 100 tys. zł dla kwalifikowanych aktywów inwestycyjnych, ale w przypadku części oszczędnościowej limit jest znacznie niższy – wynosi 25 tys. zł. W 2027 roku stawka nowej daniny wyniesie 0,85 proc.

Fot. Shutterstock

Od razu trzeba jednak wyjaśnić rzecz najważniejszą: nie jest to powszechny podatek od pieniędzy trzymanych przez Polaków na zwykłych rachunkach bankowych. Nowa danina dotyczy aktywów zgromadzonych w dobrowolnym systemie Osobistych Kont Inwestycyjnych. Ten warunek wynika zarówno z samej ustawy, jak i z materiałów Ministerstwa Finansów. Tak samo opisano mechanizm w materiale będącym punktem wyjścia do naszego researchu.

Prezydent podpisał ustawę. Zacznie działać od 2027 roku

Ustawa o osobistych kontach inwestycyjnych została uchwalona przez Sejm 3 lipca 2026 roku. W głosowaniu za przyjęciem ustawy opowiedziało się 427 posłów, przeciw było 5, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Senat nie wniósł poprawek. Prezydent podpisał ustawę 13 sierpnia, a 18 sierpnia została ogłoszona w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1098. Wejdzie w życie 1 stycznia 2027 roku.

Nowe rozwiązanie nosi nazwę Osobiste Konto Inwestycyjne – OKI.

Ma być dobrowolne. Oznacza to, iż właściciel zwykłego ROR-u, lokaty czy tradycyjnego rachunku maklerskiego nie zostanie automatycznie objęty nową daniną tylko dlatego, iż posiada większe oszczędności.

100 tys. zł – to najważniejszy próg

Ministerstwo Finansów wskazuje, iż kwalifikowane aktywa inwestycyjne zgromadzone na OKI będą mogły korzystać ze zwolnienia z podatku od wartości aktywów do 100 tys. zł.

Jednocześnie dochody uzyskiwane w ramach OKI – m.in. zyski kapitałowe, odsetki i dywidendy – mają zostać wyłączone z 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki.

W praktyce dla kwalifikowanej części inwestycyjnej wygląda to bardzo atrakcyjnie przy kwotach mieszczących się w limicie.

Jeżeli inwestor posiada na OKI kwalifikowane aktywa warte średnio 100 tys. zł, od ich wartości nie zapłaci nowej daniny. Nie zapłaci również podatku Belki od dochodów uzyskiwanych wewnątrz OKI na zasadach przewidzianych w ustawie.

Masz więcej niż 100 tys. zł? Wtedy pojawia się nowy podatek

Po przekroczeniu zwolnienia sytuacja się zmienia.

Ustawa wprowadza podatek od wartości aktywów. Nie jest więc liczony tak jak podatek Belki od osiągniętego zysku.

W 2027 roku jego stawka została ustawowo określona na:

0,85 proc.

W kolejnych latach stawka będzie powiązana ze stopą referencyjną NBP. Ustawa przewiduje 19 proc. wartości stopy referencyjnej obowiązującej 31 października poprzedniego roku, z minimalną stawką 0,1 proc.

Przykładowo, jeżeli ktoś posiadałby średnio 200 tys. zł kwalifikowanych aktywów inwestycyjnych objętych 100-tysięcznym zwolnieniem, to w prostym przykładzie 100 tys. zł pozostawałoby w limicie, a pozostałe 100 tys. zł byłoby podstawą do naliczenia podatku.

Przy stawce 0,85 proc. daje to:

850 zł podatku rocznie.

Faktyczna podstawa będzie jednak ustalana według szczegółowych reguł dotyczących średniej wartości aktywów, a nie po prostu na podstawie salda widocznego jednego dnia.

Przy gotówce i części oszczędnościowej limit wynosi tylko 25 tys. zł

Tu znajduje się jeden z najważniejszych szczegółów całej ustawy.

Limit 100 tys. zł nie oznacza, iż można trzymać na OKI 100 tys. zł w dowolnej formie i zawsze nie płacić podatku od wartości aktywów.

Dla części oszczędnościowej ustawodawca przewidział osobny limit:

25 tys. zł.

Dotyczy on m.in. określonych środków pieniężnych na rachunku bankowym oraz detalicznych obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa. Sama ustawa wymienia szczegółowo aktywa zaliczane do tej kategorii.

Łączna suma zwolnień nie może jednocześnie przekroczyć 100 tys. zł. Możliwy jest więc przykładowo układ:

25 tys. zł części oszczędnościowej + 75 tys. zł kwalifikowanej części inwestycyjnej = 100 tys. zł zwolnienia.

Nie można natomiast do 100 tys. zł części inwestycyjnej dołożyć kolejnych 25 tys. zł oszczędności i uzyskać 125 tys. zł zwolnienia. Ustawa ustanawia 100 tys. zł jako maksymalną łączną wartość tych zwolnień.

Największa zmiana: podatek może wystąpić choćby wtedy, kiedy stracisz

I właśnie tutaj nowe rozwiązanie różni się fundamentalnie od podatku Belki.

Jeżeli na tradycyjnym rachunku inwestor nie osiągnie dochodu podlegającego opodatkowaniu, nie ma podatku od nieistniejącego zysku.

W przypadku OKI danina dotyczy natomiast wartości aktywów.

Ustawa nakazuje wręcz umieścić w umowie o prowadzenie OKI informację, iż w przypadku poniesienia straty aktywa mogą przez cały czas podlegać podatkowi od wartości. Straty powstałej w OKI nie będzie można również potraktować jako straty podatkowej w PIT na zwykłych zasadach.

Oznacza to, iż inwestor może zakończyć rok ze stratą na portfelu, a mimo to – o ile jego średnia wartość aktywów przekracza odpowiednie limity – przez cały czas może powstać obowiązek zapłaty daniny.

Fiskus nie spojrzy tylko na saldo z 31 grudnia

Nie będzie również można po prostu wypłacić pieniędzy 30 grudnia, aby na koniec roku pokazać niższe saldo.

Podstawą podatku ma być suma średnich wartości aktywów OKI zgromadzonych na wszystkich kontach OKI należących do podatnika.

Ustawa przewiduje dzienne wyceny aktywów. W przypadku rachunku bankowego punktem wyjścia jest wysokość środków zapisanych na rachunku, natomiast papiery wartościowe mają być wyceniane zgodnie ze szczegółowymi zasadami wskazanymi w ustawie.

Oznacza to, iż liczyć się będzie faktyczna wartość aktywów w czasie, a nie fotografia konta wykonana w ostatnim dniu roku.

Możesz mieć kilka OKI, ale limitu w ten sposób nie pomnożysz

Jedna osoba będzie mogła założyć więcej niż jedno Osobiste Konto Inwestycyjne. Nie oznacza to jednak kilku osobnych limitów po 100 tys. zł.

Ustawa stanowi, iż podstawę obliczenia podatku tworzy suma średnich wartości aktywów zgromadzonych na wszystkich OKI tego samego podatnika.

Założenie dwóch czy trzech rachunków w różnych instytucjach nie pozwoli więc stworzyć odpowiednio 200 czy 300 tys. zł kwoty zwolnionej.

Pierwszy podatek zapłacimy dopiero w 2028 roku

OKI ruszą od 1 stycznia 2027 roku, natomiast rozliczenie podatku za pierwszy rok nastąpi w roku następnym.

Zeznanie dotyczące średniej wartości aktywów i należnego podatku będzie trzeba składać elektronicznie przez e-Urząd Skarbowy od 15 marca do 31 maja roku następującego po roku podatkowym.

Do 31 maja trzeba będzie również zapłacić wynikającą z zeznania daninę.

W praktyce pierwszy podatek dotyczący aktywów posiadanych na OKI w 2027 roku będzie więc rozliczany w 2028 roku.

To nie jest obowiązkowa zamiana podatku Belki dla wszystkich

To bardzo ważne, ponieważ hasło „podatek od posiadanych pieniędzy” może łatwo wprowadzić w błąd.

Nowy system jest dobrowolny. Kto nie otworzy OKI, nie zostanie objęty podatkiem od wartości aktywów tylko dlatego, iż posiada 100 tys., 200 tys. czy choćby większą kwotę na swoim zwykłym rachunku bankowym. Ministerstwo Finansów przedstawia OKI jako alternatywny, preferencyjny podatkowo sposób inwestowania i oszczędzania.

W zamian za wejście do tego systemu inwestor rezygnuje z klasycznego sposobu opodatkowania dochodów z aktywów na OKI i przechodzi na mechanizm oparty na ich wartości – z ustawowymi zwolnieniami.

Dla części osób może to oznaczać brak podatku Belki i brak podatku od wartości. Przy większych portfelach trzeba będzie już jednak policzyć, czy 0,85 proc. od wartości aktywów ponad adekwatny limit okaże się korzystniejsze niż pozostanie przy tradycyjnym opodatkowaniu dochodu.

Idź do oryginalnego materiału