Mniej nieobecności chorobowych, spadek liczby wypadków i większy komfort życia pracowników – to pierwsze wnioski z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podsumowało kolejny etap programu, w którym uczestniczy blisko 5 tys. pracowników z całej Polski.
Choć wprowadzenie krótszego tygodnia pracy wymaga od pracodawców reorganizacji grafików i precyzyjniejszego planowania zastępstw, dotychczasowe doświadczenia pokazują jedno: krótszy czas pracy da się pogodzić z zachowaniem pełnej sprawności operacyjnej firm i instytucji publicznych.
78 pracodawców testuje nowe zasady. Wynagrodzenia bez zmian
Do udziału w rządowym programie, na który przeznaczono 50 mln zł (z maksymalnym dofinansowaniem do 1 mln zł na projekt), zakwalifikowano pierwotnie 90 podmiotów wyłonionych spośród niemal 2 tys. chętnych. w tej chwili w projekcie aktywnie uczestniczy 78 pracodawców – 38 firm prywatnych oraz 40 jednostek sektora publicznego.
Kluczowe założenia programu są proste:
- Stopniowe skracanie czasu pracy: W pierwszym półroczu 2026 roku czas pracy redukowano o co najmniej 10%, natomiast w drugim półroczu – aż o 20%.
- Gwarancja płacy i zatrudnienia: Skrócenie wymiaru godzin nie wiąże się z obniżeniem wynagrodzeń. Pracodawcy muszą również utrzymać dotychczasowe poziomy zatrudnienia.
- Różnorodne modele: Przedsiębiorstwa testują różne rozwiązania – od klasycznego 4-dniowego tygodnia pracy, przez stopniowe obcinanie codziennych godzin pracy, po przyznawanie pracownikom dodatkowych dni wolnych.
Jak to wygląda w praktyce? Przykład Wodociągów Chrzanowskich
Utrzymanie ciągłości działania w przedsiębiorstwie świadczącym usługi infrastrukturalne 24/7 to spore wyzwanie. Przykład Wodociągów Chrzanowskich – spółki obsługującej około 100 tys. mieszkańców oraz lokalny przemysł – pokazuje jednak, iż nowy model sprawdza się choćby w tak wymagających branżach.
W chrzanowskim przedsiębiorstwie czas pracy skrócono o 20%, co przekłada się w tej chwili na cztery dodatkowe dni wolne w miesiącu. Efekty wykraczają poza same wskaźniki wydajności:
- Wyższe bezpieczeństwo i mniej zwolnień:„Jako firma zauważyliśmy zdecydowanie zmniejszoną ilość dni chorobowych naszych pracowników. Również jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, liczba wypadków w tym roku jest o połowę mniejsza niż w ubiegłym” – podkreśla Joanna Rokicka-Zielińska, odpowiedzialna za sprawy bezpieczeństwa w spółce.
- Lepszy balans między pracą a życiem prywatnym:„Pracę mamy stresującą, potrzebujemy więcej odpoczynku. Teraz przy pilotażu jesteśmy w stanie kilka dni z rzędu wolnych spędzić z rodziną. Oddzielić pracę od rodziny. Przedtem to było niemożliwe” – zauważa Rafał Zastawny, dyspozytor przełożonych dyspozytorów w pogotowiu wodno-kanalizacyjnym.
Wyzwania organizacyjne i dalsze kroki
Podczas trzeciego posiedzenia Zespołu ds. Skróconego Czasu Pracy, które odbyło się pod koniec października w MRPiPS, przedstawiciele biznesu i nauki dyskutowali nie tylko o korzyściach, ale i o trudnościach. Pracodawcy (w tym m.in. Hydrodukt Sp. z o.o., Symbioza.IT, KAJ Packaging czy Fundacja SYNAPSIS) zwracali uwagę na konieczność ulepszenia procesów wewnętrznych oraz trudniejszy proces układania grafików i zapewniania zastępstw.
Eksperyment potrwa do końca grudnia 2026 roku. Po tym terminie wszyscy uczestnicy przedstawią szczegółowe sprawozdania z realizacji swoich projektów. Ich dogłębna analiza posłuży rządowi do oceny, czy i w jakiej formie skrócony czas pracy mógłby zostać wprowadzony na stałe w poszczególnych sektorach polskiej gospodarki.
źródło: MRPIPS

1 dzień temu















