W sobotę, 24 października, do stolicy Małopolski przyjechał wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. W planie jego wizyty znalazły się udział w XXIII Kongresie Konserwatywnym oraz otwarte spotkanie z mieszkańcami, które odbędzie się o godz. 18 w sali Degas hotelu Holiday Inn przy ul. Wielopole 4.
Z kolei rano polityk wraz z Piotrem Bartoszem, prezesem Ruchu Narodowego Kraków, wziął udział w konferencji prasowej przed magistratem, poświęconej problemowi bezrobocia. Na miejscu była redakcja KRKNews.
Bezrobocie i obawy o pracę
W trakcie konferencji Krzysztof Bosak zwracał uwagę na pogarszającą się sytuację na rynku pracy. Podkreślał, iż szczególnie trudne perspektywy mają młodzi ludzie, dla których znalezienie stabilnego zatrudnienia może być warunkiem uzyskania zdolności kredytowej, zakupu mieszkania i założenia rodziny.
– Mamy już prawie milion oficjalnie bezrobotnych. Jest to o 40 tysięcy więcej niż rok temu – mówił wicemarszałek.
Za szczególnie niepokojący uznał wzrost liczby zwolnień, zwłaszcza w przemyśle. Jego zdaniem jedną z przyczyn trudnej sytuacji przedsiębiorstw są wysokie ceny energii, które wiązał z polityką klimatyczną Unii Europejskiej, i opowiedział się za jej likwidacją.
– Gdyby ją zlikwidować z dnia na dzień, okazałoby się, iż możemy produkować energię znacznie taniej i być konkurencyjni, tak jak np. konkurencyjna jest Ukraina, która nie musi spełniać jej wymagań – wskazywał.
Bosak o zwolnieniach w krakowskich firmach
Bosak przekonywał, iż problem zwolnień dotyczy również Krakowa, skąd międzynarodowe firmy przenoszą część działalności poza Europę. Przywołał przykłady kilku dużych pracodawców działających w mieście.
W kwestii HSBC wskazał na 134 zwolnienia w czerwcu i 128 w sierpniu. Przypomniał również o planowanych redukcjach zatrudnienia w Electroluxie, które mają objąć około 200 osób, oraz o 500–700 pracownikach Heinekena. Polityk podkreślał, iż rozwinięte zaplecze międzynarodowych firm było jednym z atutów Krakowa, ale w tej chwili część miejsc pracy trafia do krajów, w których koszty zatrudnienia są niższe.
– I to jest pytanie o model gospodarczy, jaki chcemy rozwijać, o ile chcemy konkurować z samym światem – skwitował Bosak.
Zwracał też uwagę na sytuacje, w których pracownicy mają szkolić zdalnie osoby przejmujące później ich obowiązki w innych krajach. Jego zdaniem takie praktyki pokazują, jak trudno konkurować o miejsca pracy na globalnym rynku.
Bartosz: przemysł powinien zostać w Krakowie
Natomiast Piotr Bartosz skupił się na sytuacji na małopolskim rynku pracy. Jak podał, w regionie jest około 70 tys. bezrobotnych, a kolejne firmy zapowiadają redukcje zatrudnienia. Poruszył kwestię krakowskich Rybitw, gdzie działają przedsiębiorstwa skupione w klastrze przemysłowym. Według niego zajmowane przez nie tereny są atrakcyjne dla deweloperów planujących budowę osiedli mieszkaniowych.
– My nie zgadzamy się na taki stan rzeczy. Uważamy, iż polski przemysł ma zostać w Krakowie – podkreślał Bartosz.
W jego opinii przeniesienie firm w inne miejsce mogłoby okazać się dla wielu z nich zbyt trudne i doprowadzić do kolejnych zwolnień. Ogłosił, iż wspólnie z Bosakiem spotka się z przedstawicielami przedsiębiorstw z Rybitw, by poznać ich problemy i porozmawiać o możliwych rozwiązaniach.
– Chcemy ich wysłuchać, chcemy im pomóc, bo zależy nam na tym, żeby polski przemysł w Polsce się rozwijał, żeby to był fundament naszego rozwoju – mówił.
Bosak: Kraków nie będzie drugą Doliną Krzemową
Podczas konferencji padło pytanie o przyszłość krakowskiego sektora nowoczesnych usług i centrów biznesowych, które miały być podstawą rozwoju miasta na wzór Doliny Krzemowej. W odpowiedzi Bosak przestrzegał przed kopiowaniem zagranicznych modeli gospodarczych.
– Polska musi być Polską i musi znaleźć swoje własne nisze, specjalizacje, obszary konkurencyjności – apelował.
Jego zdaniem rozwój gospodarczy powinien opierać się na zaspokajaniu krajowych potrzeb, patriotyzmie konsumenckim i zwiększaniu udziału polskiej produkcji.
– Polska nie będzie drugą Japonią, a Kraków nie będzie drugą Doliną Krzemową – stwierdził.
Jednocześnie wskazywał, iż miasto ma duży, niewykorzystany potencjał przemysłowy. Zwrócił uwagę na liczne bocznice kolejowe w stolicy Małopolski i jej okolicach, które mogłyby służyć rozwojowi centrów logistycznych, zakładów produkcyjnych i firm przemysłowych. Dodał, iż istniejąca infrastruktura to atut, którego nie trzeba budować od podstaw, co pozwalałoby uniknąć ogromnych nakładów finansowych.
– To są ogromne pieniądze, liczone czasem nie w milionach, a w miliardach. Tu pod Krakowem to wszystko już jest. Trzeba to uświadomić też mieszkańcom Krakowa, iż to jest ogromny, niedostatecznie wykorzystany potencjał – podsumował Bosak.

1 godzina temu











![[FOTO] Szkolenie z pierwszej pomocy i obsługi defibrylatora AED w OSP w Zabrzegu](https://img.czecho.pl/ib/78c1dd4571db10c178f232f25409ab05/7/2026/10/szkolenie_z_pierwszej_pomocy_i_obslugi_defibrylatora_aed_w_osp_w_zabrzegu_22_10_202_489a.jpg)

![[FOTO] Nie lada gratka dla starszych i młodszych. Trwa wystawa "Kolejkowo - Para, Stal, Olej"](https://img.czecho.pl/ib/7029b89a33f94f546de4b825098dd113/7/2026/10/wystawa_makiet_kolejowych_w_starej_cynkowni_3399.jpg)


