Kaplica w Krasnem przedmiotem sporu. Rada gminy odrzuciła petycję 103 mieszkańców

1 godzina temu
103 podpisy pod petycją. Mieszkańcy wskazują na potrzeby seniorów i rodzinAutorzy petycji wyrazili stanowczy sprzeciw wobec planów sprzedaży kaplicy parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Pawłowie. Podkreślali, iż obiekt, poświęcony w 2023 roku i urządzony w budynku dawnego przedszkola, ma istotne znaczenie dla życia religijnego lokalnej społeczności. Jak wskazano w piśmie, w nabożeństwach regularnie uczestniczyło około 40 i więcej osób. W budynku znajdują się dwie sale, mieszczące odpowiednio około 40 i 30 osób.Mieszkańcy zwracali uwagę przede wszystkim na lokalizację kaplicy. Jej położenie ułatwiało uczestnictwo w nabożeństwach osobom starszym, schorowanym, z niepełnosprawnościami, a także rodzinom z małymi dziećmi. Szczególnie istotne miało to być dla osób, które nie dysponują własnym środkiem transportu. W petycji znalazły się również zarzuty dotyczące sposobu prowadzenia rozmów z proboszczem parafii w Pawłowie. Według autorów pisma próby polubownego rozwiązania problemu miały kończyć się brakiem gotowości do dalszych rozmów i stwierdzeniem: „nie mamy o czym rozmawiać”.Mieszkańcy twierdzili ponadto, iż duchowny miał sugerować seniorom wynajęcie busa lub piesze docieranie do kościoła w Pawłowie. Zdaniem autorów petycji takie rozwiązanie jest niemożliwe do zrealizowania przez osoby w wieku 80 i więcej lat. W piśmie przywołano również przykłady innych duchownych, którzy odprawiają Eucharystię w remizach, stodołach czy pod gołym niebem.Dlaczego rada uznała petycję za bezzasadną?Petycja trafiła do komisji skarg, wniosków i petycji. Gremium zajęło się jej rozpatrzeniem 29 października 2026 roku, po zapoznaniu się ze stanowiskiem wójta gminy. Podczas sesji 30 października przewodnicząca komisji, radna Danuta Woźniak, przedstawiła projekt uchwały wraz z uzasadnieniem.W uzasadnieniu wskazano dwa podstawowe argumenty: "gmina nie jest właścicielem nieruchomości zabudowanej budynkiem kaplicy w Krasnem", a także ten, iż "kompetencje decyzyjne na obecnym etapie należą do Kurii Metropolitalnej w Lublinie oraz Parafii Rzymskokatolickiej w Pawłowie". Nie oznacza to jednak, iż samorząd nie zamierza angażować się w przyszłość obiektu.W uzasadnieniu uchwały zaznaczono, iż gdyby Kuria Metropolitalna w Lublinie ostatecznie zrezygnowała z użytkowania budynku dawnego przedszkola, zasadne byłoby jego wykupienie przez gminę i włączenie do mienia komunalnego. Samorząd rozważa utworzenie w tym miejscu centrum usług kulturalnych i społecznych. Nie wyklucza również współpracy z parafią w Pawłowie.Władze gminy argumentują, iż sprzedaż nieruchomości prywatnemu inwestorowi oznaczałaby utratę wpływu zarówno przez samorząd, jak i mieszkańców na sposób jej dalszego wykorzystania.Co na ten temat sądzą radni? W czasie dyskusji nad projektem uchwały swoje stanowisko w sprawie przedstawili też niektórzy radni. Radna Justyna Krupa uważa, iż los obiektu nie powinien być przedstawicielom samorządu całkowicie obojętny. - Jako radna absolutnie nie jestem przeciwna temu, aby zamykać tę kaplicę. Chciałabym, aby przez cały czas była, ale niestety na to, czy to gmina nabędzie budynek czy nie, nie mamy wpływu. Takie rozmowy należy prowadzić z księdzem proboszczem. Jestem pełna obaw, iż o ile tego budynku nie nabędzie gmina, może trafić w ręce osoby prywatnej. A wtedy my mieszkańcy nie będziemy mieli wpływu na to, co tam się będzie działo. Pan wójt zapewniał, iż nigdy nie będzie stawał na przeszkodzie, żeby przez cały czas mogły odbywać się tam msze święte. Mam nadzieję, iż o ile będzie remont tej drugiej części, to pojawi się taka możliwość, żeby użyczać nam na cele sakralne - podkreśliła radna. Wójt gminy Zdzisław Krupa, odpowiadając radnej, zadeklarował, iż istotnie, będzie taka możliwość. Inna członkini rady podzieliła z kolei zdanie wyrażone wcześniej przez radną Krupę. - Podobnie jak pani Justyna, uważam, iż budynek przysłuży się nam mieszkańcom, jeżeli będzie we władaniu gminy, jeżeli będziemy mogli z niego przez cały czas korzystać wszyscy. A osoby, które składały petycje, chyba nie do końca zrozumiały jej zasadność. Decyzja o przeznaczeniu tego budynku do zbycia została podjęta już dawno na szczeblu archidiecezji - zaznaczyła radna. Głos w sprawie zabrał także przewodniczący rady gminy Piotr Prokopiuk. - Na tym etapie gmina czy rada gminy nie jest stroną sporu. A po drugie wydaje mi się, iż przejęcie przez gminę tego obiektu jest jedyną chyba szansą, żeby tam jeszcze tliło się jakieś życie parafialne. Z życiem religijnym to może być troszeczkę problem, bowiem gmina musi się wykazać pewną neutralnością światopoglądową. Jest to bardzo cienka granica - zauważył przewodniczący Prokopiuk. W sesji uczestniczyło 15 radnych. Wszyscy zagłosowali za przyjęciem uchwały. Tym samym rada uznała petycję mieszkańców za bezzasadną z przyczyn formalno-prawnych.Proboszcz miał nadzieję, iż wierni rozumieją problemO stanowisko w sprawie poprosiliśmy także ks. Piotra Hawryluka, proboszcza parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Pawłowie, administratora pomieszczeń wykorzystywanych do odprawiania nabożeństw. W rozmowie z nami podkreślił, iż problemy z niszczejącym obiektem i kwestia jego nowego zagospodarowania była poruszana już dawno - także na podstawie wniosków, jakie przyniosła jedna z wizytacji duszpasterskich na terenie parafii. - Warto z pewnością zauważyć, iż tak naprawdę obiekt w Krasnem nie był formalnie konsekrowaną ani poświęconą kaplicą, ale jedynie salą w budynku, w której czasowo odprawiano msze święte. Stan części budynku nieużytkowanej przez gminę jest opłakany i wymaga gruntownego remontu, przekraczającego zwykłe odświeżenie ścian. Gdy gmina w lipcu rozpoczęła remont dzierżawionej przez siebie części, wójt sam zaproponował wykup pozostałej części obiektu, aby docelowo wyremontować go z kolejnych środków publicznych. Przekazałem więc propozycję wójta do dyrektora ekonomicznego archidiecezji lubelskiej, który po analizie wyraził zgodę na zbycie nieruchomości. Decyzja odbyła się za pełną aprobatą kurii. I proszę mi wierzyć - sprawa nie jest nowa. Wskazanie dotyczące likwidacji tego punktu duszpasterskiego znajdowało się już w protokole z wizytacji biskupa Józefa Wróbla z 2023 roku. Ponadto w sierpniu 2026 roku sprawę pozytywnie zaopiniowała rada parafialna, co stanowiło wymóg proceduralny kurii. Ja sam odniosłem takie wrażenie, iż wierni rozumieją ten problem i aprobują zaproponowane rozwiązania - podkreślił w rozmowie z nami ks. Piotr Hawryluk. Za podjętymi niedawno krokami przemawiają, zdaniem kapłana, także inne względy. - Na msze w Krasnem uczęszczało zaledwie 15-20 osób. Odległość od Krasnego do odnowionego kościoła parafialnego w Pawłowie wynosi zaledwie 2 kilometry, co nie stanowi, moim zdaniem, istotnej bariery. W dzisiejszej dobie większość rodzin posiada samochód, a choćby kilka. Myślę, iż powinniśmy się troszczyć o siebie nawzajem i proponować dojazd do kościoła na mszę starszym osobom. Taki gest nie kosztuje przecież wiele. To kwestia pewnej otwartości. W parafii posługuję ja sam, bez wsparcia wikariusza, prowadząc równolegle nauki dla dzieci przygotowujących się do pierwszej komunii oraz bierzmowania. Odprawianie kolejnych nabożeństw w niedziele jest po prostu, na dłuższą metę, obciążające dla jednej osoby. Warto też chyba zaznaczyć, iż w całej diecezji z powodu braku kapłanów i zmian demograficznych zlikwidowano w ostatnim czasie cztery podobne punkty. Pod względem teologicznym niedziela ma tworzyć przestrzeń wspólnoty całej parafii w kościele, a nie dzielić wiernych na małe grupy nabożeństw w przypadkowych salach. To także istotny argument. Kiedyś te kaplice powstawały w mniejszych sołectwach, ponieważ ludzie musieli pokonywać do kościoła znaczne odległości. Dzisiaj wsie wyludniają się, ale też zmienia się pewna struktura społeczna - zauważa proboszcz. I potwierdza, iż wójt wyraził zgodę, aby po przejęciu budynku przez gminę dwa razy w roku (np. przy okazji spowiedzi rekolekcyjnej, poświęcenia pokarmów czy okazjonalnej mszy) nabożeństwa mogły się tam przez cały czas odbywać.Czytaj także:20 mln zł na salę gimnastyczną z funkcją schronu w Pawłowie. Gmina otrzyma wsparcie z budżetu państwaSpadek po województwie będzie kosztował 34 miliony złotych. Wicestarosta chełmski przedstawił planWalka o zdrowie 16-letniej Marceliny. Rodzice proszą o wsparcieTrzy lata energii, która łączy mieszkańców. KGW „Kalina” w Kaniem świętowało urodziny [ZDJĘCIA]
Idź do oryginalnego materiału