Burmistrz Krynicy-Zdroju Piotr Ryba odwołał Martę Mordarską ze stanowiska dyrektorki Centrum Kultury i zapowiedział skierowanie sprawy jej wynagrodzenia do sądu pracy oraz prokuratury. Według burmistrza przez niemal rok naliczano jej 20 006 zł brutto miesięcznie zamiast 12 504 zł. Mordarska twierdzi jednak, iż podstawą wypłat było porozumienie podpisane przez samego burmistrza, które nie wykluczało dodatków. Spór dotyczy więc nie tylko pieniędzy, ale również odpowiedzialności za treść dokumentów i sposób ich realizacji.