100 tysięcy protestujących w Tel Awiwie na trzy dni przed wyborami. Rodziny zakładników żądają komisji ds. 7 października, Eisenkot witany jako „następny premier”

goniec.net 3 godzin temu

W sobotę 24 października 2026 roku, trzy dni przed izraelskimi wyborami parlamentarnymi, w Tel Awiwie odbyła się duża demonstracja przeciwko rządowi Benjamina Netanjahu. Organizatorzy z October Council (Rady Października) – grupy zrzeszającej rodziny ofiar, byłych zakładników i ocalałych z ataku Hamasu z 7 października 2023 roku – podali, iż wzięło w niej udział ponad 100 tysięcy osób. Protest odbył się na Hostages Square (Placu Zakładników) przy Muzeum Sztuki w Tel Awiwie, miejscu, które od początku wojny stało się symbolem walki o uwolnienie zakładników.

Uczestnicy domagali się przede wszystkim powołania państwowej komisji śledczej, która wyjaśniłaby zaniedbania i błędy odpowiedzialne za atak z 7 października. Netanjahu od dawna odmawia utworzenia takiej niezależnej komisji. Na wiecu przemawiali m.in. rodzice zamordowanych zakładników, w tym Elhanan Danino, którego syn Ori zginął w niewoli Hamasu. Padły słowa, iż unikanie komisji oznacza, iż rząd „ma coś do ukrycia”.

Eisenkot w centrum uwagi

Szczególną uwagę przyciągnęła obecność Gadiego Eisenkota, lidera partii Yashar! („Prosto!” / „Uczciwie!”). Tłum witał go okrzykami „Kto przychodzi? Następny premier”. Eisenkot, były szef sztabu generalnego IDF (2015–2019), jest w tej chwili głównym rywalem Netanjahu w sondażach. Na wiecu pojawili się też inni liderzy opozycji: Naftali Bennett, Avigdor Liberman, Yair Golan i Yair Lapid.

Eisenkot to postać nietypowa w izraelskiej polityce. Syn imigrantów z Maroka (byłby pierwszym premierem o pochodzeniu mizrahi), wychowany na peryferiach kraju. Po 7 października wszedł do gabinetu wojennego Netanjahu, ale w czerwcu 2024 roku opuścił go, krytykując brak jasnej strategii wojennej i planu dotyczącego zakładników oraz przyszłości Gazy. W 2025 roku założył własną partię. Stracił syna w walkach w Gazie. W kampanii stawia na odpowiedzialność, jedność narodową, komisję śledczą oraz zakończenie zwolnień ultraortodoksów ze służby wojskowej. Nie jest „gołębiem” – opowiada się za utrzymaniem izraelskiej kontroli bezpieczeństwa nad terytoriami palestyńskimi.

Sondaże i układ sił

Ostatnie sondaże przed ciszą wyborczą (publikowane do piątku) dają partii Eisenkota 22–23 mandaty, a Likudowi Netanjahu około 20–21. Żaden z bloków nie ma pewnej większości 61 mandatów w 120-osobowym Knesecie. Blok antynetanjahuowski wypada lepiej, gdy doliczyć partie arabskie (ok. 14 mandatów), ale centroprawica i centrum tradycyjnie unikają współpracy z nimi. W bezpośrednim porównaniu na premiera Eisenkot prowadzi nad Netanjahu (ok. 44% do 38%).

Wybory 27 października są pierwszymi od ataku z 7 października i wieloletniej wojny w Gazie. Dla wielu Izraelczyków to referendum w sprawie odpowiedzialności za porażkę z 7 października oraz dalszego kierunku państwa – zarówno w polityce wewnętrznej (reforma sądownictwa, służba wojskowa ultraortodoksów), jak i zagranicznej.

Protest w Tel Awiwie wpisuje się w dłuższy cykl demonstracji antyrządowych, które nasiliły się po 7 października i skupiają się na rozliczeniach oraz zmianie władzy. Niezależnie od wyniku głosowania tworzenie koalicji może potrwać tygodnie, a scenariusz kolejnych wyborów wciąż pozostaje na stole.

100,000 PROTESTERS FLOOD TEL AVIV just 3 DAYS before ISRAELI ELECTIONS, rallying against NETANYAHU’S GOVERNMENT

HOSTAGE FAMILIES demand ‘TRUTH’ over OCTOBER 7 FAILURES, calling for COMMISSION OF INQUIRY

Netanyahu rival GADI EISENKOT hailed at RALLY as ‘THE NEXT PRIME MINISTER’ https://t.co/eMzkrUP5uo

— RT (@RT_com) October 25, 2026

Idź do oryginalnego materiału