Ukraińska prowokacja pod polską ambasadą

1 godzina temu

Jednym z największych problemów w obronie polskiej tożsamości narodowej w obecnych czasach jest sytuacja, iż Polacy w dużej części nie weryfikują informacji, jakie dostarczają im tzw. media głównego nurtu. Dodatkowo nie starają się sami uzyskiwać niezależnych informacji, które mogłyby zniszczyć fałszywą narrację tworzoną, aby realizować obce interesy.

Ukraińska narracja historyczna jest krytycznym zagrożeniem dla Polski. W szumie informacji, jakie płyną z kanałów głównego nurtu, choćby spostrzegawczy widz nie znajdzie informacji o tym, iż całkiem niedawno przed polską ambasadą w Brukseli grupa Ukraińców pod wodzą Witalija Machynko zorganizowała protest przeciwko polityce Polski wobec Ukrainy.

Dla zaborczych i zachłannych Ukraińców kilkuletnia ślepa polityka polskojęzycznych polityków, którzy uznali się za sługi wrogiego Polsce państwa ukraińskiego są niewystarczające, gdyż postanowili wystawić Polsce rachunek za „zbrodnie popełnione przez nią na Ukraińcach w Galicji”.

W swoich oskarżeniach Ukraińcy, którzy we własnej Ojczyźnie mają według ich prawa możliwość legalnie wielbić zbrodnicze nazistowskie oddziały SS „Galizien” lub bandy UPA mające na rękach krew swoich polskich i żydowskich sąsiadów oskarża Polskę m.in. o obozy koncentracyjne.

Przykład ten w okresie, kiedy Lwowska Rada Obwodowa ogłasza rok 2027 rokiem band UPA wraz z jej sadystycznym hersztem Szuchewyczem jasno ukazuje, iż stratą czasu jest próba podjęcia jakichkolwiek rozmów z gloryfikatorami ludobójców, gdyż każdy, kto w Polsce ma honor i szacunek dla przodków nie będzie handlował krwią przodków w imię międzynarodowych interesów.

Protestujący pod polską ambasadą Ukraińcy, wystawiając rachunek nie raczyli jednak wspomnieć o masakrycznych zbrodniach, jakie ich przodkowie już w czasie walk w Małopolsce Wschodniej w latach 1918-1919 dokonywali na Polakach[1], zapomnieli wspomnieć o zamachach terrorystycznych, jakich ich “bohaterowie” dokonywali na targach wschodnich we Lwowie w 1929 roku, jak również w roku 1921, kiedy podjęli próbę zamordowania Józefa Piłsudskiego.

Jeśli jednak chodzi o sam zarzut o rzekome obozy koncentracyjne uznawane za polskie ukraińska narracja celowo pomija fakt, iż w osławionej Berezie Kartuskiej przebywali zamachowcy wywodzący się z OUN, jednak wraz z nimi odbywali tam karę więzienia również opozycjoniści ówczesnej sanacyjnej władzy wywodzący się ze środowiska m.in. endecji lub ludowców. Nie był więc to polski obóz odosobnienia, jeżeli już to sanacyjny- partii, która do władzy w Polsce doszła w wyniku krwawego zamachu stanu, którego 100 rocznicę obchodzimy w tym roku.

Wydaje się, iż największym błędem Polaków jest przeświadczenie, iż cały świat zna, uczy kolejne pokolenia o odwadze i bohaterstwie polskiego społeczeństwa w czasie II wojny światowej. Prawda jest bolesna – nikt poza Polską nie zna prawdziwych realiów, z jakimi nasi przodkowie musieli się zmierzyć w strasznych latach wojny. jeżeli sami nie zadbamy o prawdziwą narrację historyczną przeznaczoną dla opinii publicznej na świecie zrobią to za nas m.in. Ukraińcy, którzy ukażą historię ze swojej perspektywy, traktującej Polaków jako zaborców i agresorów.

Źródła:

[1] https://wprawo.pl/zapomniane-ludobojstwo-narodzie-polskim/

Polecamy również: Brytyjski poseł żąda rozliczenia pandemistów

Idź do oryginalnego materiału