Twoja pensja pod ochroną. Komornik nie zabierze więcej niż tyle [20.08.2025]

1 godzina temu

Nadchodzący miesiąc lipiec 2025 roku zapisze się w historii polskiego systemu egzekucji komorniczej jako pierwszy od wielu lat, który nie przyniesie żadnych pozytywnych zmian dla milionów Polaków zmagających się z zajęciem swoich wynagrodzeń przez komorników sądowych. Ta bezprecedensowa sytuacja wynika z przełomowej decyzji rządu o odstąpieniu od praktyki dwukrotnych corocznych podwyżek płacy minimalnej, co bezpośrednio przekłada się na brak jakichkolwiek zmian w limitach potrąceń komorniczych, pozostawiając zadłużonych bez tradycyjnej letniej ulgi finansowej.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy osób zobowiązanych do płacenia alimentów, które przez cały czas będą musiały zmagać się z najbardziej restrykcyjnymi przepisami egzekucyjnymi w całym polskim systemie prawnym. Komornicy realizujący egzekucję zobowiązań alimentacyjnych zachowają prawo do zajmowania choćby sześćdziesięciu procent miesięcznego wynagrodzenia netto, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do standardowych pięćdziesięciu procent obowiązujących przy innych kategoriach długów. Co więcej, w przypadku alimentów nie funkcjonuje żadna kwota wolna od zajęcia, co oznacza iż teoretycznie komornik może zabrać dłużnikowi alimentacyjnemu większość wynagrodzenia niezależnie od jego wysokości, pozostawiając jedynie czterdzieści procent na pokrycie wszystkich pozostałych potrzeb życiowych rodziny.

System polskich egzekucji komorniczych charakteryzuje się złożoną hierarchią ograniczeń, która odzwierciedla różne priorytety społeczne oraz prawne przyznawane poszczególnym kategoriom zobowiązań. W przypadku standardowych długów cywilnych, takich jak niespłacone kredyty bankowe, pożyczki pozabankowe, mandaty karne czy różnorodne zobowiązania komercyjne, obowiązuje limit pięćdziesięciu procent miesięcznego wynagrodzenia netto z zachowaniem obowiązkowej kwoty wolnej od zajęcia wynoszącej w tej chwili trzy tysiące czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć złotych i pięćdziesiąt groszy netto miesięcznie.

Ta kwota ochronna stanowi dokładnie siedemdziesiąt pięć procent obowiązującej od pierwszego stycznia 2025 roku płacy minimalnej wynoszącej cztery tysiące sześćset sześćdziesiąt sześć złotych brutto, co ma gwarantować dłużnikom zachowanie podstawowych środków umożliwiających elementarne funkcjonowanie społeczne oraz ekonomiczne. Mechanizm ten został zaprojektowany jako zabezpieczenie przed całkowitym pozbawieniem osób zadłużonych możliwości utrzymania siebie oraz swoich rodzin, choć w praktyce często okazuje się niewystarczający do pokrycia rzeczywistych kosztów życia w dzisiejszej Polsce.

Jeszcze bardziej surowe zasady dotyczą specjalnych kategorii zobowiązań, które prawodawca uznał za wymagające szczególnie zdecydowanych działań egzekucyjnych. W przypadku zaliczek otrzymanych od pracodawcy, które następnie podlegają zwrotowi, komornik może zająć choćby siedemdziesiąt pięć procent miesięcznego wynagrodzenia, pozostawiając pracownikowi jedynie jedną czwartą jego pensji na pokrycie wszystkich pozostałych wydatków życiowych. Takie drastyczne ograniczenia mają na celu odzyskanie środków, które zostały wcześniej przekazane pracownikowi w dobrej wierze przez pracodawcę.

Najbardziej restrykcyjne przepisy dotyczą sytuacji związanych z karami porządkowymi wynikającymi z przepisów Kodeksu pracy, gdzie egzekucja może obejmować choćby dziewięćdziesiąt procent wynagrodzenia. Te wyjątkowo surowe sankcje finansowe są stosowane w przypadkach naruszenia dyscypliny pracy lub innych poważnych uchybień w wypełnianiu obowiązków pracowniczych, pozostawiając pracownikowi symboliczne dziesięć procent pensji, co w praktyce oznacza niemal całkowite uniemożliwienie normalnego funkcjonowania finansowego przez okres egzekucji.

Nawet w najbardziej drastycznych przypadkach system prawny przewiduje pewne minimalne zabezpieczenia mające zapobiec całkowitemu pozbawieniu dłużnika środków do życia. Przy zajęciu siedemdziesięciu pięciu procent wynagrodzenia z tytułu zaliczek pracodawcy, dłużnik musi otrzymać co najmniej jedną czwartą płacy minimalnej, natomiast przy maksymalnym zajęciu dziewięćdziesięciu procent w przypadku kar porządkowych gwarantowana kwota wynosi jedną dziesiątą płacy minimalnej. Te zabezpieczenia, choć symboliczne, mają teoretycznie umożliwić podstawowe przetrwanie w okresie intensywnej egzekucji.

Fundamentalnym powodem braku oczekiwanych przez miliony Polaków lipcowych zmian w limitach zajęć komorniczych jest przełomowa decyzja Rady Ministrów o odstąpieniu od praktykowanego w latach dwutysięczne dwudzieste trzecim i dwutysięczne dwudzieste czwartym modelu dwukrotnych corocznych podwyżek płacy minimalnej. W tamtych okresach pracownicy mogli regularnie liczyć na podwyżkę zarówno pierwszego stycznia, jak i pierwszego lipca, co automatycznie przekładało się na korzystne zmiany w całym systemie egzekucji komorniczej oraz dawało realną nadzieję osobom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej z powodu zajęcia ich wynagrodzeń.

W roku 2025 sytuacja uległa fundamentalnej zmianie, ponieważ rząd zdecydował się na wprowadzenie jedynie jednorazowej podwyżki płacy minimalnej, która weszła w życie pierwszego stycznia i od tego momentu pozostaje na niezmienionym poziomie przez cały rok kalendarzowy. Ta strategiczna decyzja administracyjna ma bezpośredni oraz automatyczny wpływ na wszystkie przepisy dotyczące egzekucji komorniczej, które zgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi są ściśle powiązane z wysokością minimalnego wynagrodzenia i dostosowują się do jego zmian w sposób całkowicie mechaniczny.

Decyzja o braku lipcowej podwyżki płacy minimalnej została podjęta na podstawie obiektywnych oraz weryfikowalnych wskaźników ekonomicznych, w szczególności poziomu inflacji w okresie referencyjnym, który wyniósł sto trzy i sześć dziesiątych procenta. Oznacza to, iż wskaźnik ten pozostał poniżej ustawowego progu stu pięciu procent wymaganego do automatycznego uruchomienia mechanizmu drugiej podwyżki płacy minimalnej w ciągu roku kalendarzowego. Ten prawny automatyzm został zaprojektowany jako instrument ochrony siły nabywczej najniższych wynagrodzeń przed negatywnymi skutkami inflacji, jednak w bieżącym roku warunki jego zastosowania nie zostały spełnione zgodnie z obowiązującymi kryteriami.

Wszystkie kwoty oraz progi związane z egzekucją wynagrodzeń funkcjonują w oparciu o prosty mechanizm prawny, zgodnie z którym są automatycznie powiązane z wysokością płacy minimalnej i zmieniają się wyłącznie w dniu jej oficjalnej podwyżki ustalonej przez Radę Ministrów. Ponieważ w roku 2025 nie przewiduje się drugiej podwyżki płacy minimalnej w lipcu, wszystkie powiązane z nią parametry egzekucyjne pozostaną na dotychczasowym poziomie przez cały pozostały okres roku, co oznacza brak jakiejkolwiek ulgi dla osób zadłużonych aż do stycznia 2026 roku.

Szczególnie skomplikowana sytuacja prawna oraz praktyczna dotyczy osób pracujących w niepełnym wymiarze czasu pracy, ponieważ wszystkie opisane powyżej procenty oraz kwoty wolne od zajęcia muszą być obliczane proporcjonalnie do rzeczywistego wymiaru czasu pracy określonego w umowie o pracę. Na przykład osoba zatrudniona na pół etatu będzie miała wszystkie limity egzekucyjne oraz kwoty ochronne automatycznie zmniejszone o połowę, co może prowadzić do jeszcze bardziej dotkliwych skutków finansowych egzekucji komorniczej, szczególnie w kontekście rosnących kosztów życia.

Warto podkreślić, iż niektóre wyspecjalizowane grupy zawodowe, w szczególności personel medyczny oraz pracownicy innych sektorów objętych odrębnymi regulacjami płacowymi, otrzymają podwyżki wynagrodzeń od pierwszego lipca 2025 roku zgodnie z wcześniej przyjętymi harmonogramami. Jednak te sektorowe zwiększenia płac nie mają żadnego wpływu na ogólnokrajowe parametry egzekucji komorniczej, które są ustalane wyłącznie na podstawie wysokości minimalnego wynagrodzenia obowiązującego dla wszystkich pracowników niezależnie od branży czy specjalizacji zawodowej.

Oczywiście wyższa pensja automatycznie oznacza wyższą bazę do obliczania procentowego potrącenia komorniczego, więc osoby otrzymujące sektorowe podwyżki mogą realistycznie oczekiwać, iż kwota zabierana przez komornika wzrośnie proporcjonalnie do wzrostu ich wynagrodzenia, co w praktyce może oznaczać brak jakiejkolwiek poprawy sytuacji finansowej pomimo nominalnego zwiększenia dochodów z pracy.

Osoby znajdujące się w tej chwili pod egzekucją komorniczą powinny systematycznie oraz skrupulatnie kontrolować poprawność dokonywanych przez pracodawców potrąceń, aby upewnić się, iż nie są naruszane obowiązujące limity prawne oraz iż wszystkie obliczenia są przeprowadzane zgodnie z aktualnymi przepisami. Pierwszym oraz najważniejszym krokiem takiej kontroli powinno być dokładne sprawdzenie charakteru prawnego tytułu egzekucyjnego, od którego bezpośrednio zależy czy obowiązuje standardowy próg pięćdziesięciu procent dla zwykłych długów cywilnych, czy też surowszy limit sześćdziesięciu procent dla zobowiązań alimentacyjnych.

Dodatkowym elementem weryfikacji powinno być sprawdzenie czy w konkretnym przypadku nie mają zastosowania jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące zaliczek pracodawcy lub kar porządkowych, które mogą podwyższyć dopuszczalny poziom zajęcia odpowiednio do siedemdziesięciu pięciu lub choćby dziewięćdziesięciu procent wynagrodzenia. Pracownicy powinni również regularnie kontrolować czy pracodawca prawidłowo oblicza oraz stosuje kwotę wolną od zajęcia tam, gdzie jest ona przewidziana przez przepisy prawa.

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w obliczeniach lub przekroczenia dopuszczalnych limitów zajęcia, pracownik ma prawo do złożenia zarzutów do postępowania egzekucyjnego oraz domagania się korekty błędnie obliczonych potrąceń. Takie działania mogą prowadzić do zwrotu nadmiernie pobranych kwot oraz ustalenia prawidłowej wysokości przyszłych potrąceń zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa egzekucyjnego.

Brak lipcowej ulgi w limitach zajęć komorniczych w 2025 roku stanowi szczególnie dotkliwy problem w kontekście rosnących kosztów życia oraz inflacyjnych presji na budżety gospodarstw domowych. Wiele rodzin, które tradycyjnie liczyło na sezonową poprawę swojej sytuacji finansowej dzięki lipcowym zmianom w przepisach egzekucyjnych, będzie musiało przygotować się na przedłużenie okresu finansowych trudności oraz poszukać alternatywnych sposobów radzenia sobie z ograniczonymi dochodami.

Długoterminowe konsekwencje braku zmian w systemie egzekucji komorniczej mogą obejmować pogłębienie problemów społecznych związanych z zadłużeniem oraz wzrost liczby osób wymagających wsparcia ze strony systemu pomocy społecznej. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja rodzin z dziećmi, gdzie jeden z rodziców jest obciążony wysokimi zajęciami alimentacyjnymi, co może prowadzić do pogorszenia warunków życia wszystkich członków rodziny oraz negatywnego wpływu na rozwój dzieci.

System egzekucji komorniczej w Polsce wymaga kompleksowej reformy uwzględniającej współczesne realia ekonomiczne oraz społeczne, w tym rosnące koszty życia, zmieniające się struktury rodzinne oraz różnorodność form zatrudnienia. Obecne przepisy, oparte na sztywnych procentach oraz mechanicznych powiązaniach z płacą minimalną, często nie uwzględniają indywidualnej sytuacji życiowej oraz finansowej dłużników, co może prowadzić do dramatycznych konsekwencji społecznych oraz rodzinnych.

Idź do oryginalnego materiału