
Premier Donald Tusk podczas wizyty w Wietnamie
Premier Donald Tusk ostro skomentował odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu i jej usunięcie z Polski 2050. Podczas wizyty w Wietnamie oświadczył, iż nie zamierza publicznie krytykować byłej minister funduszy i polityki regionalnej, ale nie ukrywał zadowolenia z jej dymisji. Zapowiedział również, iż ma już dwie kandydatury na jej następcę.
– Powiedziałem, iż nie będę jej publicznie krytykował. Odeszła. Krzyż na drogę – powiedział Tusk, odpowiadając na pytania dziennikarzy.
Premier zaznaczył, iż nie miał udziału w decyzji o usunięciu polityczki z Polski 2050.
– Przepraszam, ale to nie była moja decyzja. To nie ja ją wyrzucałem z jej partii – stwierdził, dodając, iż „wszyscy, którzy poznali panią minister, wiedzą, iż dobrze się stało”.
Tusk odniósł się również do problemów związanych z rozliczaniem środków z Krajowego Planu Odbudowy, za które odpowiadał resort kierowany przez Pełczyńską-Nałęcz. Przyznał, iż wcześniej bronił minister, licząc na rozwiązanie trudności.
– Ja w tej chwili nie mogę zaryzykować ani jednego euro. Szkoda tych pieniędzy. My musimy to skutecznie rozliczyć. I tam jest naprawdę dużo do nadrobienia – podkreślił.
Szef rządu zapowiedział, iż stanowisko ministra funduszy i polityki regionalnej obejmie osoba, do której będzie miał pełne zaufanie. Ujawnił, iż rozważa dwie kandydatury. Obie osoby są bezpartyjne i, jak zapewnił, doskonale przygotowane do kierowania resortem.
– Mówimy o miliardach dla Polski, a nie o jakichś partyjnych rozgrywkach – zaznaczył.
Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu w czwartek, po sporze dotyczącym głosowania nad zniesieniem ograniczenia liczby kadencji w samorządach. Część posłów Polski 2050 poparła rozwiązanie, któremu polityczka zdecydowanie się sprzeciwiała.
„Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała na platformie X. Zapowiedziała również rezygnację z przewodniczenia Polsce 2050, przekazując kierowanie ugrupowaniem jego założycielowi, Szymonowi Hołowni.
W sobotę zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu jej z partii, zarzucając działanie na szkodę ugrupowania. Była minister odpowiedziała, iż została „skazana na wygnanie za myślozbrodnię”, i zasugerowała, iż Hołownia podporządkowuje się Tuskowi.
Pełczyńska-Nałęcz kierowała Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej od grudnia 2023 roku. Jej resort wynegocjował z Komisją Europejską sześć zmian Krajowego Planu Odbudowy, łagodzących część warunków wykorzystania unijnych pieniędzy.
Jeszcze 30 września minister zapewniała, iż wszystkie środki przewidziane w KPO zostaną zainwestowane. Twierdziła również, iż zrealizowane dotychczas inwestycje przyczyniły się do wzrostu polskiego PKB o 1,5 proc.
Polityczka wielokrotnie publicznie prezentowała stanowisko odmienne od poglądów koalicji rządzącej, nie unikając również krytyki samego premiera.










