Tam miały trafić miliony z programu SAFE. Mieszkańcy są zawiedzeni

6 godzin temu

Ogromna strata i rozbrajanie kraju - tak na weto prezydenta Karola Nawrockiego dla ustawy wdrażającej program SAFE reagują mieszkańcy Gliwic, Stalowej Woli i Skarżyska-Kamiennej, w których znajdują się jedne z największych zakładów zbrojeniowych w Polsce. Jak przekonują, brak wsparcia z SAFE przełoży się na mniejsze zatrudnienie i mniejszą produkcję ważnego sprzętu wojskowego.

Bumar Łabędy/X/Kancelaria Prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o SAFE

Nie cichną echa czwartkowego weta prezydenta dla ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Podczas gdy politycy opozycji przekonują, iż decyzja Karola Nawrockiego zapobiegnie wieloletniemu zadłużeniu kraju, lokalne zakłady zbrojeniowe mówią wprost: brak pieniędzy z SAFE to ogromna strata zarówno dla sytuacji gospodarczej poszczególnych regionów, jak i bezpieczeństwa całego kraju.

Łącznie na wsparcie z programu SAFE czekało 1647 firm w województwie śląskim, 926 w małopolskim, 899 w kujawsko-pomorskim, 855 w pomorskim, 878 w dolnośląskim, 764 w podkarpackim, 487 w łódzkim, 438 w wielkopolskim, 437 w świętokrzyskim, 431 w podlaskim, 199 w opolskim, 227 w zachodniopomorskim, 200 w lubelskim, 245 w lubuskim i 121 w warmińsko-mazurskim - podał w piątek w Sejmie wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Polsat News sprawdził, jak na prezydenckie weto reagują mieszkańcy miejscowości w których znajdują się niektóre z tych zakładów oraz ich pracownicy.

Zakłady na Podkarpaciu i Śląsku reagują na weto prezydenta

Napięta sytuacja po wecie prezydenta panuje między innymi w Gliwicach. W mieście działają dwa ważne dla polskiej zbrojeniówki zakłady, w tym Bumar Łabędy, który od ponad pół wieku jest wiodącym ośrodkiem badawczo-rozwojowym urządzeń mechanicznych w kraju. Zakład jest liderem choćby w projektowaniu i budowie mostów mobilnych czy tworzeniu nowoczesnych symulatorów dla polskiego wojska.

Jak tłumaczyła reporterka Polsat News Anna Wietrzyk, pieniądze pochodzące z pożyczki SAFE mogłyby przyspieszyć transformację od górnictwa do pełnej produkcji zbrojeniowej w zakładzie.

ZOBACZ: Kierwiński wylicza straty po wecie ustawy SAFE. "Przepada ponad 7 mld zł"

Mieszkańcy zwracają uwagę, iż brak wsparcia z unijnego programu to wielka strata, zarówno dla lokalnej gliwickiej społeczności, jak i dla całego Śląska.

Jak dodała z kolei reporterka Polsat News Ewa Pajuro, podobnego zdania są również mieszkańcy Stalowej Woli - miasta, które w ramach pożyczki z SAFE otrzymałoby aż 20 miliardów złotych na rozwój miejscowej huty, zaopatrującej wojsko w nowoczesny sprzęt.

- To, co prezydent zrobił mi się nie podoba. Przydałyby się pieniądze, jasne. Ile by tu miejsc pracy wtedy było - mówił jeden z mieszkańców Stalowej Woli.

- Szkoda, iż prezydent nie zgodził się na pożyczkę. To jest strata dla ludzi tutaj. Brakuje miejsc pracy, a i samo miasto rozwijałoby się bardziej - dodała inna rozmówczyni.

Huta w Skarżysku-Kamiennej bez wsparcia z SAFE. "Rozbrajanie kraju"

Głosy niezadowolenia z decyzji prezydenta pojawiają się również w Skarżysku-Kamiennej, gdzie znajduje się jeden z najważniejszych polskich zakładów zbrojeniowych. Reporterka Polsat News Dominika Orzeł porozmawiała z mieszkańcami, którzy wskazują, iż weto dla ustawy wdrażającej unijny program SAFE to ogromny błąd. Część z nich oceniła ruch Karola Nawrockiego jako "rozbrajanie kraju".

- Produkcja byłaby większa, większe zatrudnienie, a dla miasta, które powoli ma problemy, byłoby to naprawdę coś - mówiła jedna z mieszkanek Skarżyska-Kamiennej.

ZOBACZ: Pieniądze dla policji i Straży Granicznej. Jest deklaracja rządu

Na negatywne skutki prezydenckiego weta zwraca uwagę również włodarz miasta.

- Z punktu widzenia samorządów sposób finansowania SAFE jest mniej istotny. Bardziej istotny jest fakt, iż te pieniądze pozwoliłyby przede wszystkim rozwinąć produkcję, ale również pozwoliłyby na zwiększenie zatrudnienia. Z punktu widzenia interesu samorządu właśnie dochody z podatku PIT to są dochody najbardziej istotne - mówił prezydent Skarżyska-Kamiennej Arkadiusz Bogucki.

Jak relacjonowała dziennikarka Polsat News, rocznie w zakładach Mesko produkowanych jest około 250 milionów sztuk amunicji, a dziennie tworzonych jest około milion sztuk różnego rodzaju ładunków. Tworzone w zakładzie systemy obrony przeciwdronowej oceniane są jako jedne z najnowocześniejszych na świecie.

Weto dla ustawy o SAFE. Polskie wojsko bez dofinansowania z UE

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w swoim czwartkowym orędziu, iż nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Głowa państwa argumentowała, iż "nigdy nie podpisze ustawy, która "uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne".

Prezydent zaznaczył też, iż "inwestycje w obronność są konieczne", ale "muszą by prowadzone mądrze, odpowiedzialnie i w sposób, który nie ogranicza suwerenności państwa". - Przedstawiłem więc realną alternatywę dla eurokredytu SAFE - to Polski SAFE 0 proc., czyli koncepcja Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych - przypomniał. Dodał

Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.

ZOBACZ: Fala komentarzy po wecie ws. SAFE. Od "patrioty" po "kłamcę i tchórza"

Opublikowany na stronach sejmowych i na stronie prezydenta projekt zakłada utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, którego podstawowym źródłem finansowania będą środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego. Według uzasadnienia zapewni to państwu "suwerenność decyzyjną, stabilność finansową i odporność na ryzyka zewnętrzne".

"Mechanizm ten polega na kierowaniu części zysku NBP do Funduszu, gdzie środki te mogą być natychmiast przeznaczane na finansowanie wieloletnich przedsięwzięć inwestycyjnych, z pominięciem ograniczeń wynikających z rocznego planowania budżetowego" – czytamy.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Tłumy na przygranicznych stacjach. Niemcy masowo tankują w Polsce
Idź do oryginalnego materiału