Spór o budowę hali sportowej przy szkole podstawowej nr 10 w Siedlcach. Inwestycji sprzeciwiają się mieszkańcy z sąsiedniego spółdzielczego bloku. Wysoka na 9-11 metrów konstrukcja ma przykryć istniejące przy szkole boisko.
Jak mówią, to będzie zwykły magazyn.
Zgoda mieszkańców
Tymczasem bez zgody mieszkańców budowa hali jest zagrożona, bo samorząd chce zdobyć na nią dofinansowanie z Ministerstwa Sportu. Nabór wniosków trwa i jakiekolwiek opóźnienia w złożeniu dokumentów są problemem.
Naczelnik biura prezydenta Piotr Woźniak deklaruje, iż władze chcą spotkać się z niezadowolonymi mieszkańcami i spróbować ich przekonać.
– Uważamy, iż boisko, które jest przy szkole numer 10, jest wykorzystywane tylko kilka miesięcy w roku, natomiast mogłoby być wykorzystywane cały czas. My takie spotkanie będziemy chcieli jeszcze kontynuować. Mieszkańcy będą protestować, będą mogli wykorzystać procedurę i ścieżkę odwoławczą. o ile będą odwołania, to możemy wtedy z tego naboru nie skorzystać – oznajmia.
Warunki do zajęć
Jak mówi dyrektor „Dziesiątki” Daniel Wiszniewski, szkoła chce tylko stworzyć uczniom dobre warunki do zajęć, a teraz nie jest możliwe.
– Tygodniowo w szkole mamy ponad 130 godzin wychowania fizycznego, to jest 25 godzin dziennie lekcji WF-u, a jest tylko sala gimnastyczna, w której odbywa się no maksymalnie 9 godzin dziennie. Pozostałe zajęcia realizowane są w różnych miejscach, które nie są do tego przeznaczone. To są korytarze, sala gimnastyki korekcyjnej, niewielka sala – tłumaczy.
W Szkole Podstawowej nr 10 uczy się ponad 650 osób. Placówka ma tylko jedną salę gimnastyczną. Większość zajęć z wychowania fizycznego odbywa się na korytarzach.
Czytaj też: Siedlce z nową halą sportową? W przyszłym roku mają ruszyć prace projektowe

5 godzin temu













