Stało się. Unia wprowadza całkowity zakaz. Zobacz, jakie zmiany czekają właścicieli domów i mieszkań [06.03.2026]

9 godzin temu

Od 1 stycznia 2028 roku w życie wejdzie nowy unijny system opłat za emisję CO2, który sięgnie tam, gdzie dotąd nie docierał – do każdego baku z benzyną, każdego metra sześciennego gazu i każdej tony węgla spalanej w domowym kotle. Do tego od miesięcy krąży po internecie lawina dezinformacji o rzekomym zakazie pieców gazowych już od 2026 roku. to rzeczywiście nastąpi, ale nie od razu i nie w takiej formie. Pora rozdzielić to, co realne, od tego, co można przeczytać w social mediach.

Fot. Warszawa w Pigułce

ETS2 – opłata, której nie zobaczysz na rachunku, ale ją zapłacisz

Unijny system handlu emisjami CO2 działa od lat – ale dotąd obejmował głównie duże zakłady przemysłowe i elektrownie (tzw. ETS1). Przedsiębiorstwa kupowały uprawnienia do emisji, a koszt wliczały w ceny energii elektrycznej i ciepła systemowego. Mieszkańcy bloków z centralnym ogrzewaniem już teraz pośrednio ponoszą te koszty, bo elektrociepłownie spalające węgiel lub gaz uwzględniają opłatę emisyjną w taryfach za ciepło.

ETS2 poszerza ten mechanizm o transport drogowy i indywidualne ogrzewanie budynków – czyli uderza bezpośrednio w kierowców, właścicieli domów z kotłem gazowym lub węglowym oraz w małe ciepłownie i kotłownie dotąd wyłączone z systemu. Opłata nie pojawi się jako osobna pozycja na fakturze – zostanie ukryta w cenie paliwa. Kierowca zapłaci więcej na stacji, właściciel domu – więcej za gaz lub węgiel. Mechanizm jest ten sam co w ETS1, tylko skierowany do nowej grupy emitentów.

Ile to będzie kosztować – dane z raportu

Szczegółową analizę obciążeń finansowych dla polskich rodzin przeprowadziły Wanda Buk – adwokat i była wiceminister cyfryzacji – oraz Marcin Izdebski, ekspert Fundacji Republikańskiej. Ich raport „Analiza wpływu ETS2 na koszty życia Polaków” dostępny na stronie ets2koszty.pl zawiera wyliczenia oparte na danych GUS. Ich raport opierał się na założeniu, iż system wejdzie w 2027 roku. Teraz jednak wiadomo, iż dzięki wysiłkom m.in polskiego rządu, data została przesunięta na 2028 roku. Zastosujmy więc tę datę i dodajmy do niej jeden rok.

Zgodnie z raportem kierowcy odczują podwyżkę bezpośrednio na stacji paliw. Zgodnie z obliczeniami zawartymi w petycji złożonej do Parlamentu RP, dodatkowy koszt emisyjny w 2028 roku wyniesie ok. 0,49 zł na litrze benzyny, 0,59 zł na litrze diesla i 0,34 zł na litrze LPG – do tych kwot doliczy się jeszcze VAT. Przeciętna rodzina z 2 samochodami wyda rocznie ponad 1000 zł więcej tylko na paliwo. Po 2031 roku, gdy ceny uprawnień wzrosną, podwyżki będą jeszcze wyższe. Przy założeniu zużycia paliw na poziomie z 2023 roku łączny koszt uprawnień emisyjnych związanych z transportem wyniesie w 2028 roku ok. 11,5 mld zł, a w 2030 roku – ok. 21 mld zł.

Właściciele domów ogrzewanych gazem poniosą skumulowany dodatkowy koszt ETS2 w wysokości ok. 6338 zł w latach 2028-2031 i ok. 24 018 zł do roku 2035. W przypadku domów ogrzewanych węglem koszty będą jeszcze wyższe – odpowiednio 10 311 zł i 39 074 zł. Rodziny o wysokim zużyciu energii, mieszkające w słabo ocieplonych budynkach, mogą zapłacić do 2035 roku choćby 45 851 zł więcej za gaz i 77 318 zł więcej za węgiel.

Mieszkańcy bloków ogrzewanych ciepłem systemowym z elektrociepłowni spalających węgiel lub gaz odczują skutki ETS2 inaczej – przez wzrost taryf za ciepło. Tam gdzie ciepłownia była wystarczająco duża, by trafić pod ETS1, opłata emisyjna jest już wliczona w rachunki. ETS2 dosięgnie natomiast mniejsze kotłownie i ciepłownie, dotąd poza systemem – a rosnące koszty uprawnień przełożą się na kolejne podwyżki czynszów i opłat za centralne ogrzewanie.

Buk i Izdebski podkreślają w raporcie, iż Polska jest jednym z krajów, które odczują ETS2 najdotkliwiej. Mamy najwyższe w Europie wykorzystanie węgla do ogrzewania budynków mieszkalnych, a udział wydatków na energię w budżetach domowych wyniósł w 2022 roku 7,8% – więcej niż średnia unijna wynosząca 5,1% i więcej niż w większości państw UE.

2040 i piece gazowe – obalamy mity jeden po drugim

Równolegle z dyskusją o ETS2 w internecie od ponad roku krąży fala dezinformacji o „zakazie pieców gazowych”. Warto raz na całe życie przeczytać, jak to naprawdę wygląda – bo strach jest zrozumiały, ale przepisy mówią co innego.

Podstawą do tych spekulacji jest dyrektywa EPBD (2024/1275) – unijna dyrektywa w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, przyjęta przez Parlament Europejski 12 marca 2024 roku i obowiązująca od 28 maja 2024 roku. Polska ma czas na wdrożenie jej do prawa krajowego do 29 maja 2026 roku. Do tej pory nie ma jeszcze polskich przepisów wykonawczych – dyrektywa nie stosuje się wprost, to państwa członkowskie muszą przełożyć jej cele na własne ustawy.

Mit nr 1: od 2040 roku trzeba wyrzucić kocioł gazowy

Fałsz. Dyrektywa EPBD wzywa państwa członkowskie do opracowania do 2040 roku planów wycofania z rynku samodzielnych kotłów zasilanych paliwami kopalnymi. Jak wyjaśnia Polska Organizacja Gazu Płynnego w analizie dyrektywy, data 2040 nie ma charakteru wiążącego. To cel strategiczny zapisany w dokumentach planistycznych, a nie nakaz demontażu. Właściciel działającego kotła gazowego w 2040 roku nie będzie musiał go wymontować. Nie ma przepisu, który by to nakazywał.

Mit nr 2: zakaz dotyczy też starych kotłów w istniejących budynkach

Fałsz. Dyrektywa EPBD nie wprowadza zakazu użytkowania ani instalowania kotłów gazowych w istniejących budynkach. Zgodnie z jej treścią, w budynkach, które nie przechodzą kompleksowej termomodernizacji do standardu zeroemisyjnego, wymiana i naprawa kotłów odbywa się bez ograniczeń – dokładnie tak samo jak dziś. Ograniczenia dotyczą wyłącznie nowych budynków (od 2030 roku) oraz budynków poddawanych głębokiej renowacji do standardu bezemisyjnego.

Mit nr 3: pieców gazowych nie będzie można naprawiać

Fałsz. Serwis, naprawa i wymiana kotła na identyczny model w istniejącym budynku pozostają dozwolone bez żadnych ograniczeń. Zakaz dotyczy instalowania samodzielnych kotłów gazowych wyłącznie w nowych budynkach od 2030 roku – i to tylko jako jedynego źródła ciepła.

Kiedy więc rzeczywiście coś się zmienia? Kotły rzeczywiście będą zakazane

Harmonogram, który wynika z dyrektywy EPBD, wygląda następująco. Do końca 2029 roku montaż samodzielnych kotłów gazowych odbywa się na dotychczasowych zasadach – bez żadnych ograniczeń w jakimkolwiek budynku. Od 2030 roku w nowych budynkach i budynkach po kompleksowej termomodernizacji do standardu zeroemisyjnego kocioł gazowy może być instalowany wyłącznie w układzie hybrydowym z odnawialnym źródłem energii – np. z pompą ciepła, kolektorami słonecznymi lub fotowoltaiką. Samodzielny kocioł gazowy jako jedyne źródło ciepła w nowym budownictwie od 2030 roku nie będzie już możliwy do zamontowania. W istniejących budynkach, które nie przechodzą głębokiej renowacji, nie ma żadnych ograniczeń co do instalowania ani wymiany kotłów gazowych choćby po 2030 roku.

Osobną ścieżkę otwierają paliwa odnawialne. Dyrektywa wyraźnie rozróżnia technologię kotłów od rodzaju paliwa. Kocioł gazowy zasilany biometanem, biopropane lub wodorem nie podlega żadnym ograniczeniom – jest traktowany na równi z odnawialnymi źródłami energii. W perspektywie kilkunastu lat to może być naturalna ewolucja dla właścicieli istniejących instalacji gazowych – instalacja pozostaje, zmienia się tylko paliwo.

Co warto zrobić przed 2028 rokiem?

Z punktu widzenia kosztów ETS2 największa różnica dzieli dwie grupy: tych, którzy ogrzewają dobrze ocieplony budynek, i tych, którzy grzeją nieszczelną bryłę z lat 70. Termomodernizacja obniża zużycie energii – i wprost obniża rachunek za ETS2. Inwestycja, która do tej pory zwracała się po 10-15 latach, po 2028 roku może zwrócić się szybciej, bo każdy metr sześcienny gazu zaoszczędzonego dzięki lepszej izolacji to koszt emisji, którego nie płacisz.

Jeśli planujesz budowę lub kompleksowy remont przed 2030 rokiem, warto rozważyć instalację hybrydową – kocioł gazowy z pompą ciepła lub kolektorami – już teraz. Taka konfiguracja jest zgodna z wymogami dyrektywy EPBD na każdy ze scenariuszy, a dotacje na systemy hybrydowe w programie Czyste Powietrze są przez cały czas dostępne (w przeciwieństwie do dotacji na samodzielne kotły gazowe, które zakończono). jeżeli masz sprawny kocioł gazowy i dobrze ocieploną ścianę – nie musisz robić nic. System pracuje, naprawy są dozwolone, a żaden przepis nie nakazuje jego wymiany przed upływem naturalnej żywotności urządzenia.

Idź do oryginalnego materiału