Kto przygotował nowy statut Miejskiego Ośrodka Kultury, dlaczego radni mają przyjmować go bez czasu w analizę autopoprawki i czemu sprawy miejskich mediów pozostawały nieuporządkowane przez ponad półtora roku od kontroli? Takie pytania stawiał Kamil Panufnik podczas wtorkowej LXVII Nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta Pionki, która odbyła się 27 października 2026 roku. Radny zarzucił burmistrzowi forsowanie niedopracowanego dokumentu i wyraził obawę, iż zapisy o promocji samorządu mogą służyć politycznym interesom władz. Projekt został odrzucony.
Dyskusja nad statutem MOK gwałtownie przerodziła się w ostrą wymianę zdań między Kamilem Panufnikiem a burmistrzem. Radny zakwestionował zarówno jakość dokumentu, jak i sposób jego procedowania. Zwracał uwagę, iż rada otrzymała autopoprawkę, której treści nie zdążył przeanalizować.
– Nie wiem, co jest w autopoprawce – zaznaczył na początku wystąpienia. Wyjaśnił również, iż nie uczestniczył w poprzedzającym sesję posiedzeniu Komisji Kultury, ponieważ nie jest jej członkiem.
Panufnik domagał się wskazania, kto odpowiadał za opracowanie statutu i jego sprawdzenie. Pytał, czy pracowała nad nim jedna osoba, czy zespół. Błędy językowe i uwagi zgłoszone przez przewodniczącego obrad uznał za argument przemawiający za ponownym opracowaniem projektu. – Na czyim kolanie w ogóle był ten statut pisany? – pytał.
Jego krytyka dotyczyła jednak przede wszystkim zapisów o „promocji życia samorządu” oraz działalności gazety „Nad Zagożdżonką” i miejskiej telewizji. Radny przekonywał, iż podstawowym zadaniem ośrodka powinny być kultura, edukacja, ochrona dziedzictwa oraz zajęcia i wydarzenia dla mieszkańców.
W proponowanych zapisach dostrzegał ryzyko podporządkowania miejskich mediów politycznej promocji. Wyraził obawę, iż gazeta i telewizja mogą stać się narzędziem wspierania obecnej władzy przed następnymi wyborami. Zapowiedział, iż nie poprze takiego kierunku zmian.
Burmistrz odrzucił tę interpretację. Przekonywał, iż statut ma uporządkować działalność MOK, w tym sprawy mediów przekazanych placówce w poprzedniej kadencji. Według niego wcześniejsze decyzje pozostawiły niejasności organizacyjne, które obecne władze muszą rozwiązać. Argumentował także, iż zadania promocyjne powinni realizować pracownicy ośrodka.
Odpowiadając na sugestię dotyczącą wyborów, burmistrz mówił, iż samorządowcy prowadzą kampanię, w przenośni, przez całą kadencję, realizując inwestycje, remontując drogi i budynki. Nie przekonało to Panufnika, który w kolejnym wystąpieniu ponownie zakwestionował jakość projektu i sposób, w jaki burmistrz odnosił się do krytyki.
W odpowiedzi burmistrza pojawiły się bowiem również osobiste uwagi o przygotowaniu radnego do sprawowania mandatu, jego wcześniejszych wystąpieniach i sposobie składania wniosków. Przewodniczący obrad upomniał burmistrza, aby mówił do rzeczy. Panufnik zaprotestował przeciwko przerywaniu i polemizował z oceną swoich działań.
Pytania o odpowiedzialność obecnych władz padły po wystąpieniu radnego Krzysztofa Miśkiewicza. Powołując się na kontrolę komisji rewizyjnej, Miśkiewicz poinformował, iż protokół podpisano 4 kwietnia 2025 roku. Według jego relacji prowadzenie gazety i „Kuriera Pionkowskiego” powierzono wcześniej MOK bez odpowiedniego dostosowania statutu.
Panufnik zwrócił uwagę na czas, który upłynął od zakończenia kontroli. Skoro zastrzeżenia były znane w kwietniu 2025 roku, pytał, dlaczego projekt porządkujący sytuację trafił pod głosowanie dopiero pod koniec października 2026 roku.
– Mamy prawie listopad 26, czyli jesteśmy półtora roku dalej – wskazywał.
Radny argumentował, iż obecnych władz nie można pomijać przy ocenie sytuacji tylko dlatego, iż jej początki sięgają poprzedniej kadencji. Według jego relacji MOK przez cały czas prowadził elektroniczną wersję „Nad Zagożdżonką”, mimo iż statut pozostawał niezmieniony. Panufnik domagał się także konkretnych informacji o „Kurierze Pionkowskim”. Pytał o dokumenty, decyzje i zasady, na podstawie których funkcjonuje on w strukturach MOK. – Jakie pismo o tym decyduje, kto o tym zadecydował, kiedy o tym zadecydował – wyliczał.
Krytycznie oceniał przy tym sposób prezentowania działalności władz w miejskich mediach. Twierdził, iż przekaz eksponuje sukcesy i przedstawia burmistrza w korzystnym świetle. Projekt statutu wraz z autopoprawką uzyskał dwa głosy poparcia. Siedmiu radnych było przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.
P.S. Niektóre cytaty zawarte w artykule zostały skrócone, uzupełnione o poprawność stylistyczną oraz wymowy w celu zwiększenia ich czytelności i klarowności. Kontekst wypowiedzi pozostał niezmieniony. Zachęcamy do obejrzenia posiedzenia Rady Miasta TUTAJ
















