Rolnicy coraz głośniej domagają się dopłat do zboża. Ceny w skupach spadły do dramatycznie niskiego poziomu, a gospodarze żądają od rządu rekompensat w wysokości 200 zł za każdą sprzedaną tonę. Minister rolnictwa Stefan Krajewski odpowiada jednak, iż takie rozwiązanie może nie przynieść oczekiwanych efektów i zapowiada inne działania, m.in. odbudowę krajowej hodowli trzody chlewnej.

Fot. Warszawa w Pigułce
200 zł dopłaty do tony zboża? Minister Krajewski odpowiada rolnikom
Polski rynek zbóż znalazł się w poważnym kryzysie. Rolnicy alarmują, iż ceny w skupach są dramatycznie niskie, a sprzedaż plonów coraz częściej przynosi straty zamiast zysków. W obliczu problemu Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRiR) wystąpiła do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z wnioskiem o dopłatę w wysokości 200 zł do każdej sprzedanej tony zboża. Szef resortu odniósł się do postulatu, wskazując, iż głosy w tej sprawie są podzielone, a proponowane rozwiązanie nie musi przynieść oczekiwanego efektu.
Rolnicy w potrzasku – tanieje pszenica i żyto
Na rynku zbóż trwa zapaść. Skupy są pełne, a ceny pszenicy, żyta czy kukurydzy spadły do poziomu, który wielu gospodarstwom uniemożliwia opłacalną sprzedaż. Według analiz Chambers & Partners i Investropa, w tym roku znacząco wzrosła liczba niesprzedanych plonów. Rolnicy podkreślają, iż to nie tylko problem ich indywidualnych dochodów, ale również bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
KRiR: potrzebne dopłaty do każdej tony
Krajowa Rada Izb Rolniczych w specjalnym piśmie zaapelowała o wsparcie finansowe w wysokości 200 zł do każdej sprzedanej tony zboża. Według organizacji to jedyny sposób, by choć częściowo zrekompensować rolnikom straty wynikające z obecnych warunków rynkowych.
Krajewski: dopłaty mogą być pułapką
Minister Stefan Krajewski w odpowiedzi przyznał, iż temat budzi ogromne emocje, ale nie jest jednoznacznie oceniany. – Z jednej strony widzę apel KRiR, z drugiej wielu rolników pisze wprost, żeby nie wprowadzać dopłat, bo w praktyce skupy obniżą ceny o tę samą kwotę. W rezultacie efektu finansowego dla gospodarzy nie będzie – zaznaczył.
Resort stawia na odbudowę hodowli
Szef MRiRW zaproponował alternatywne rozwiązanie – odbudowę krajowego pogłowia trzody chlewnej, które od lat spada. Jego zdaniem zwiększenie hodowli świń pozwoliłoby na wykorzystanie ogromnych nadwyżek zboża paszowego. – Najlepszym wyjściem byłoby przywrócenie chowu trzody chlewnej, bo wtedy wiemy, iż ziarno zostanie gwałtownie zagospodarowane – podsumował.
Problem ASF przez cały czas blokuje rozwój
Krajewski przypomniał, iż główną barierą pozostaje afrykański pomór świń (ASF), który wciąż pojawia się w Polsce. Nowe ogniska choroby wykrywane są zarówno wśród dzików, jak i w pojedynczych hodowlach, co zniechęca rolników do odbudowy produkcji.
Minister zapewnił, iż jego resort pozostaje w stałym kontakcie z organizacjami rolniczymi i pracuje nad projektem, który ma pomóc rolnikom i ustabilizować sytuację na rynku zbóż.