Nawrocki spotka Putina na G20? Kwaśniewski zdradził, co zrobiłby na jego miejscu

1 godzina temu

- Gdybym ja był na miejscu Nawrockiego, pojechałbym na szczyt G20, ale nie podałbym ręki Putinowi - powiedział Aleksander Kwaśniewski w programie "Dobry wieczór Polsko". Były prezydent ocenił również, iż zaproszenie Władimira Putina na szczyt było błędem Donalda Trumpa. W rozmowie odniósł się też do sensu napisania nowej konstytucji oraz funkcjonowania prokuratury.

Polsat News
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie Polsat News

Aleksander Kwaśniewski był w sobotę gościem programu "Dobry wieczór Polsko" w Polsat News. Jednym z tematów rozmowy było zaproszenie Władimira Putina na szczyt G20 w Miami i możliwa obecność na nim prezydenta Karola Nawrockiego.

Były prezydent przekonywał, iż polski przywódca powinien uczestniczyć w szczycie niezależnie od obecności rosyjskiego prezydenta.

- Gdybym ja był na miejscu Nawrockiego, pojechałbym na G20. Putinowi zaś ręki bym nie podał - stwierdził były prezydent.

Jednocześnie były prezydent krytycznie ocenił decyzję Donalda Trumpa o zaproszeniu Putina. - Uważam, iż zaproszenie Putina jest błędem Trumpa - powiedział.

Kwaśniewski mówił również o własnych doświadczeniach ze spotkań z rosyjskim przywódcą. Jak przekazał, rozmawiał z Putinem ponad 20 razy.

Kwaśniewski o Putinie. "Stało się obsesją"

Były prezydent wspominał m.in. swoją wizytę w Moskwie w 2002 roku. Według jego relacji już wówczas Putin przedstawiał wizję odbudowy pozycji Rosji.

- Powiedział mi wtedy, iż celem jego prezydentury jest odbudować wielką Rosję - relacjonował Kwaśniewski. Jak tłumaczył, rozumiał te słowa jako dążenie do odbudowy rosyjskiego imperium, które miałoby obejmować całą Ukrainę, Białoruś, Kaukaz i Azję Centralną.

Początkowo traktował deklarację Putina jako ambicję młodego prezydenta. Podejście Kwaśniewskiego zmieniło się po pomarańczowej rewolucji na Ukrainie w latach 2004-2005. Jak mówił, wówczas przestał mieć wątpliwości, iż odbudowa rosyjskiej strefy wpływów jest rzeczywistym planem Putina.

ZOBACZ: Nawrocki poda rękę Putinowi na szczycie G20? "Każdy będzie miał problem"

Były prezydent przywołał też jedną z rozmów z rosyjskim przywódcą. Putin miał mu wówczas powiedzieć, iż o Ukrainę "walczą dwa wielkie imperia" - Rosja i Polska. Kwaśniewski odpowiedział, iż polskie ambicje imperialne należą do przeszłości, a celem Warszawy jest pomoc demokratycznej Ukrainie.

Zdaniem Kwaśniewskiego kolejną cezurą była pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę w 2022 roku.

- Od tej agresji pełnoskalowej na Ukrainę, w 2022 roku, uważam, iż to już nie jest plan, ale to jest obsesja. To jest dużo gorzej. Obsesja - powiedział.

Kwaśniewski ocenił również, iż dzisiejszy Putin znacząco różni się od polityka, którego znał osobiście. - W tym okresie, kiedy ja go znałem, to był Putin 1.0. Dzisiaj moim zdaniem to jest 5.0. To był inny Putin - stwierdził.

Aleksander Kwaśniewski o konstytucji. "Problemem jest brak ludzi dobrej woli"

W dalszej części programu Kwaśniewski został zapytany o konstytucję, której był współtwórcą. Nie wykluczył, iż po niemal 30 latach od jej uchwalenia potrzebna jest dyskusja nad zmianami.

- Ja od dawna mówiłem, iż byłaby potrzebna taka komisja refleksji konstytucyjnej, żeby zastanowić się, co działa lepiej, co działa gorzej i tak dalej. To nie jest tak, iż konstytucja jest raz nadana i na wieki wieków - powiedział.

ZOBACZ: Nietypowe zachowanie Trumpa przy Xi Jinpingu. "W detalach było to widać"

Według byłego prezydenta zasadniczy problem nie leży jednak w samej ustawie zasadniczej, ale w sposobie, w jaki politycy podchodzą do obowiązującego prawa.

- Konstytucja najgenialniejsza w rękach ludzi złej woli nie będzie działała. Niestety w Polsce dzisiaj nie jest kwestią jakość konstytucji, czy ona jest dobra, czy bardzo dobra. Dzisiaj problemem jest brak ludzi dobrej woli - ocenił.

Zapytany, czy dotyczy to polityków po wszystkich stronach, Kwaśniewski odpowiedział twierdząco.

Kwaśniewski: Prokuratura jest instytucją zdemoralizowaną

Były prezydent został również zapytany o prokuraturę w kontekście umorzenia śledztwa dotyczącego Lecha Wałęsy. Nie chciał rozstrzygać, czy konkretna decyzja miała charakter polityczny, ale szerzej odniósł się do funkcjonowania tej instytucji.

- W Polsce prokuratura, ja to mówiłem publicznie wielokrotnie, jest niestety jedną z bardzo zdemoralizowanych instytucji - powiedział Kwaśniewski.

Jak tłumaczył, chodzi przede wszystkim o zbyt silne wpływy polityczne. - Prokuratura jest instytucją zdemoralizowaną, czyli wpływy polityczne są wysokie, za wysokie. I to jest punkt pierwszy i tu nie zmieniam zdania - mówił.

ZOBACZ: "Nie będziemy grali z nimi w szachy". Tusk wymienił cztery nazwiska

Kwaśniewski zaznaczył przy tym, iż nie odnosi swojej oceny wyłącznie do obecnej sytuacji. Wskazywał na problem występujący przez lata i przywołał trwające 16 lat postępowanie dotyczące domniemanego domu jego rodziny w Kazimierzu.

"Brak niezbędnych kompetencji". Kwaśniewski wskazał drugi problem prokuratury

Zdaniem byłego prezydenta upolitycznienie nie jest jedyną słabością prokuratury. Drugą ma być brak odpowiednich kompetencji do zajmowania się częścią nowych i skomplikowanych zjawisk.

Jako przykład Kwaśniewski wskazał sprawy dotyczące kryptowalut.- Jak ja słyszę, iż prokuratura ma się zajmować kryptowalutami, to ja nie wierzę, iż tam jest choć pięć osób, które się na tym znają - stwierdził.

Następnie podsumował swoją diagnozę: - Pierwszy - upolitycznienie. Drugi - brak niezbędnych kompetencji wobec wyzwań współczesności. No i z tym żyjemy - podsumował.

Idź do oryginalnego materiału