Nadchodzi katastrofa dla milionów ludzi. Szef JPMorgan bije na alarm i przypomina rok 200

1 godzina temu

Jamie Dimon, stojący na czele potężnego JPMorgan Chase, przerwał rynkową euforię mocnym ostrzeżeniem przed nadchodzącym załamaniem. Legendarny bankier z Wall Street sugeruje, iż obecna sytuacja na giełdach i ryzykowne zachowania instytucji finansowych do złudzenia przypominają mechanizmy, które doprowadziły do globalnej katastrofy ekonomicznej niemal dwie dekady temu. Choć dziś ceny aktywów szybują w górę, zdaniem Dimona jest to jedynie „rosnąca fala, która unosi wszystkie łodzie”, zanim nadejdzie bolesne uderzenie cyklu koniunkturalnego.

Fot. Warszawa w Pigułce

Niepokój szefa największego amerykańskiego banku budzi przede wszystkim fakt, iż inwestorzy i instytucje zaczynają czuć się zbyt komfortowo. Dimon zauważa, iż wysokie wyceny aktywów nie uspokajają go, ale wręcz zwiększają ryzyko nagłego pęknięcia bańki. Wskazuje on na powtarzalność historii – identyczne poczucie, iż „niebo jest granicą”, towarzyszyło rynkom w latach 2005–2007, tuż przed wielkim kryzysem. Dziś, podobnie jak wtedy, w systemie zaczynają pojawiać się „głupie błędy”, takie jak udzielanie zbyt ryzykownych kredytów.

Płyty tektoniczne pod rynkiem. Czy AI zatrzęsie sektorem IT?

Dimon zwraca uwagę na nowe czynniki ryzyka, które mogą stać się zapalnikiem dla przyszłych problemów finansowych.

Niebezpieczny optymizm: Ludzie zaczynają wierzyć w trwałość rekordowych wycen i ogromnych wolumenów handlu, co osłabia ich czujność.

Zagrożenie w oprogramowaniu: Sektor IT, dotychczas uznawany za stabilny, może stać się nowym punktem zapalnym ze względu na gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji.

Tektoniczne przesunięcia: AI działa jak wcześniejsze wstrząsy technologiczne, które niszczyły całe branże, podobnie jak stało się to niegdyś z gazetami czy telekomunikacją.

Niewidoczne zagrożenia: Dimon ostrzega, iż w każdym cyklu kredytowym pojawia się zaskoczenie, a „głupie rzeczy” robione przez niektórych graczy wyjdą na jaw dopiero, gdy fala opadnie.

Ostrożność giganta: „Trzymamy się zasad”

Mimo pesymistycznych prognoz dla całego sektora, prezes JPMorgan uspokaja udziałowców własnej instytucji.

  • Zasada ograniczonego zaufania:** JPMorgan Chase stosuje w tej chwili strategię „dość ostrożną”, unikając ryzykownych ruchów swoich konkurentów.
  • Wierność regułom:** Dimon podkreśla, iż kluczem do przetrwania nadchodzącego cyklu jest rygorystyczne trzymanie się wypracowanych standardów bankowych.
  • Metafora karalucha:** Szef banku ostrzega, iż jeden widoczny problem na rynku zwykle zwiastuje obecność wielu innych, ukrytych pod powierzchnią.
  • Niepewność czasowa:** Choć krach wydaje się nieuchronny, Dimon przyznaje, iż nie wie, jak długo potrwa jeszcze obecny okres świetnej koniunktury.

Idź do oryginalnego materiału