Otóż tenże Mularczyk spotkał ambasadora Niemiec (jego wzrost i nazwisko są akurat bez znaczenia), i dał mu raport, aby ten nabył świadomość, iż Polska ciągle oczekuje zapłaty za pięć lat wojny, okupacji i zniszczeń. Kwota nie jest mała: sześć bilionów dwieście miliardów sześćset dziewięć milionów złotych z groszami. Ambasador oczywiście raport zna, podobnie jak rząd Niemiec i ich prezydent, a zdanie ich jest ganz klar. Temat jest prawnie zamknięty, za co własną cnotą poręczyła pisowska minister spraw zagranicznych Fotyga. Niemcy reparacje zapłaciły w 1953 roku, jednak wyrwały nam je sprzed nosa Ruskie. I co poradzisz? Mularczyka do ambasady rosyjskiej posyłać nie można, bo go nie wpuszczą, niemniej pozostaje smutek i żal, bo odszkodowanie się nam po prostu należało. Dziś temat ten to obszar negocjacyjny znacznie większy niż pole, które Telus rąbnął z lotniska. Do tego trzeba negocjować, co trzeba umieć. Warto o tym powiedzieć Mularczykowi, niech się uczy. To prawdziwy miś na miarę naszych możliwości.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Miś na miarę naszych możliwości [FELIETON MARTENKI]
Powiązane
Komisja Europejska stawia warunki Ukrainie
4 godzin temu
Jurgieltnicy
4 godzin temu
Polecane
Dwóch poszukiwanych Polaków wpadło na lotnisku w Balicach
1 godzina temu
Pacyfikacja przeciwników
1 godzina temu
Czy rozpoznajesz tego mężczyznę?
3 godzin temu

11 miesięcy temu












![Policjanci zatrzymali członków zorganizowanej grupy przestępczej [FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/11/308-437290.jpg?ssl=1)
