Kontrofensywa amerykańska na rynku pierwiastków ziem rzadkich

20 godzin temu

W lipcu 2025 r. USA ogłosiły wprowadzenie mechanizmu gwarancji cenowej na najważniejsze pierwiastki ziem rzadkich – neodym i prazeodym (NdPr).

Jak napisał serwis WEI Globalnie na podstawie informacji portalu mining.com, celem tego działania jest ograniczenie dominacji Chin w globalnym łańcuchu dostaw metali krytycznych, niezbędnych m.in. do produkcji magnesów w silnikach elektrycznych, turbinach wiatrowych, urządzeniach medycznych i nowoczesnej elektronice. Departament Obrony USA zawarł strategiczne porozumienie z firmą MP Materials, jedynym dużym amerykańskim producentem REE, gwarantując cenę minimalną na poziomie 110 USD/ kg NdPr – niemal dwukrotnie wyższą niż obecna cena rynkowa ustalana przez chińskich dostawców (ok. 63–70 USD/kg).

Projekt ten wspierany jest również przez sektor prywatny

W ramach porozumienia Departament Obrony zobowiązał się do dopłaty różnicy między ceną rynkową a gwarantowaną stawką, a w zamian uzyskał 15 proc. udziałów w firmie oraz prawo do części przyszłych zysków. MP Materials rozwija w tej chwili własną infrastrukturę przetwórczą, z zakładami w Kalifornii i Teksasie, planując osiągnięcie zdolności przetwarzania 10 000 ton NdPr rocznie. Projekt ten wspierany jest również przez sektor prywatny – Apple zainwestował 500 mln USD w zabezpieczenie dostaw do swoich urządzeń, a Pentagon przeznaczył dodatkowe 400 mln USD na rozwój zdolności recyklingu i produkcji magnesów.

Tym samym Stany Zjednoczone rozpoczęły proces odbudowy swojej niezależności surowcowej od Chin, które od lat dominują w przetwórstwie REE, kontrolując około 90 proc. globalnej produkcji, a poprzez niskie ceny i restrykcyjną politykę eksportową skutecznie eliminowały konkurencję. Amerykańska gwarancja cenowa ma ten model przełamać: zamiast konkurować ceną, Zachód buduje trwałość, stabilność i przewidywalność dostaw, choćby kosztem wyższych cen.

Dla polskich firm oznacza to wyższe koszty produkcji w sektorach zależnych od REE

Dla Polski i państw UE ta decyzja może mieć istotne konsekwencje. Wyższe ceny zaproponowane przez USA staną się punktem odniesienia także dla innych producentów i odbiorców. Dla polskich firm oznacza to wyższe koszty produkcji w sektorach zależnych od REE – np. elektromobilności, zaawansowanej elektroniki, automatyki przemysłowej czy energetyki wiatrowej. Rosnące ceny surowców mogą zostać przerzucone na klientów końcowych, co oznacza droższe samochody elektryczne, urządzenia i komponenty technologiczne. Z drugiej jednak strony, amerykańska decyzja może stać się impulsem do inwestycji także w Europie. Unia Europejska od lat sygnalizuje potrzebę budowy własnych łańcuchów wartości w sektorze metali krytycznych, a wzrost cen NdPr może uczynić takie inwestycje bardziej opłacalnymi.

Dla Polski oznacza to szansę dla naszych firm wydobywczych, chemicznych i technologicznych, które mogą skorzystać z rosnącego zainteresowania alternatywnymi źródłami REE. Długofalowo może to zwiększyć suwerenność gospodarczą Polski, uniezależnić kraj od importu z Chin i wzmocnić bezpieczeństwo technologiczne. najważniejsze będzie jednak, czy Polska aktywnie włączy się w europejskie i transatlantyckie mechanizmy wspierające sektor REE – m.in. poprzez gwarancje inwestycyjne, preferencje zakupowe czy wspólne projekty badawczo-rozwojowe. jeżeli tak się stanie, Polska może zyskać nie tylko jako odbiorca surowców, ale także jako ich producent i przetwórca w ramach europejskiego łańcucha wartości.

Więcej: wei.org.pl
mining.com
Idź do oryginalnego materiału