Published 4 Nov, 2026 03:37

Tragiczna katastrofa prywatnego odrzutowca na Florydzie wywołała spór dotyczący polityki zatrudnienia opartej na zasadach różnorodności (DEI). Użytkownicy mediów społecznościowych sugerowali, iż 20-letnia drugpilotka otrzymała stanowisko ze względu na swoją płeć, a nie kwalifikacje.
W niedzielę, zaledwie kilka mil od posiadłości Mar-a-Lago należącej do prezydenta USA Donalda Trumpa, samolot typu Learjet 60 rozbił się na drodze w dzielnicy mieszkalnej.
W katastrofie zginęło wszystkich dziewięć osób znajdujących się na pokładzie.
Nagrania z miejsca wypadku oraz zapisy ostatnich komunikatów radiowych załogi szeroko rozpowszechniły się w mediach społecznościowych.
Jared Isaacman, administrator NASA, odrzucił te niepoparte dowodami twierdzenia i stanął w obronie drugpilotki, Nathalii Filgueiras.
„Czuję się w obowiązku zabrać głos po przeczytaniu komentarzy na temat katastrofy Learjeta 60 – od teorii o ataku rakietowym, przez kwestie DEI, aż po krytykę ostatnich komunikatów radiowych tej biednej kobiety” – napisał w poniedziałek na platformie X Isaacman, który sam wylatał ponad 8000 godzin.

Polityki w zakresie różnorodności, równości i inkluzywności (DEI) mają na celu zwiększenie szans dla niedoreprezentowanych grup, w tym kobiet, które w amerykańskim lotnictwie wciąż stanowią niewielką mniejszość.
Według oficjalnych danych na 2025 rok, kobiety stanowiły zaledwie 5,7% posiadaczy licencji pilota liniowego (Airline Transport Pilot) oraz 10,9% posiadaczy licencji pilota zawodowego.
„Rozumiem zainteresowanie opinii publicznej, biorąc pod uwagę nagrania wideo i dźwiękowe” – dodał Isaacman, podkreślając jednak, iż przyczyna katastrofy pozostaje nieznana.
Wskazał na kilka możliwych czynników, w tym problemy z konserwacją, awarię konstrukcyjną, warunki pogodowe oraz działania załogi.

Isaacman bronił również praktyki stosowanej w branży lotów czarterowych, polegającej na zatrudnianiu młodych pilotów komercyjnych, aby mogli oni zdobywać doświadczenie u boku doświadczonych kapitanów.
Zaznaczył, iż Filgueiras musiała przejść wymagane szkolenia oraz uzyskać certyfikaty Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA).
Z dokumentacji FAA wynika, iż Filgueiras posiadała uprawnienia pilota komercyjnego oraz kwalifikację typu na samolot Learjet 60, a według informacji przekazanych przez jej rodzinę, wylatała ponad 1300 godzin.
Przepisy obowiązujące w USA pozwalają drugim pilotom w lotach czarterowych na wykonywanie obowiązków, o ile posiadają oni licencję pilota komercyjnego oraz odpowiednie uprawnienia.
W przeciwieństwie do drugich pilotów w regularnych liniach lotniczych, nie muszą oni legitymować się nalotem 1500 godzin.
Praktyka łączenia stosunkowo niedoświadczonych drugich pilotów z doświadczonymi kapitanami była już wcześniej krytykowana przez pilota Chesleya „Sully’ego” Sullenbergera – znanego z udanego awaryjnego lądowania uszkodzonego samolotu pasażerskiego na rzece Hudson w Nowym Jorku w 2009 roku.
Po katastrofie samolotu Boeing 737 MAX linii Ethiopian Airlines w 2019 roku, w której zginęło 157 osób, ostrzegał on przed ryzykiem wynikającym z niewystarczającego doświadczenia załogi w kokpicie.
„Załoga w kokpicie musi być zespołem ekspertów, a nie składać się z kapitana i ucznia” – napisał wówczas w mediach społecznościowych.
Podkreślał, iż obaj piloci muszą być zdolni do radzenia sobie w sytuacjach ekstremalnych, a linie lotnicze ponoszą odpowiedzialność za to, by ich załogi były w pełni przygotowane do wykonywania swoich zadań.
W przypadku katastrofy Ethiopian Airlines początkowo podawano, iż drugi pilot miał na koncie zaledwie 200 godzin lotu, choć przewoźnik później doprecyzował, iż było to 350 godzin.
Przyczyną katastrofy były przede wszystkim wady w zautomatyzowanym systemie sterowania lotem Boeinga, a nie ograniczone doświadczenie drugiego pilota.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://rt-english.com/news/648298-deadly-us-jet-crash-dei-row/











