Jest nowy pomysł podatków. Im więcej dzieci, tym mniej płacisz. Ulga może sięgać tysięcy złotych

3 godzin temu

Dwie rodziny mają takie same dochody, ale jedna utrzymuje jedno dziecko, a druga troje. Według propozycji przekazanej do Ministerstwa Finansów liczba dzieci miałaby wpływać bezpośrednio na sposób obliczania podatku. W naszej symulacji przy rocznej podstawie opodatkowania wynoszącej 180 tys. zł różnica między rodziną 2+1 a 2+3 sięga 5760 zł przed odliczeniem ulg.

Polskie Złotówki | Fot. Warszawa w Pigułce.

Petycja trafiła do resortu 2 października. Samo opublikowanie nie zmienia prawa

W październikowym wykazie petycji Ministerstwa Finansów znajduje się dokument dotyczący wprowadzenia ilorazu rodzinnego w PIT. Resort oznaczył go jako petycję indywidualną przekazaną 2 października 2026 r. Dane wnoszącego nie zostały ujawnione, ponieważ nie wyraził zgody na ich publikację. Według stanu sprawdzonego 24 października przy tym wpisie udostępniona jest treść postulatu, bez odpowiedzi ogłaszającej jego przyjęcie. Nie ma tam również daty uruchomienia rodzinnego rozliczenia na proponowanych zasadach.

Rodzice nie otrzymali więc nowej ulgi, o którą można już wystąpić w urzędzie skarbowym. Obywatel przedstawił rozwiązanie, które wymagałoby zmiany ustawy i rozstrzygnięcia wielu szczegółów. Publikacja na rządowej stronie pozwala zapoznać się z treścią petycji, ale nie oznacza poparcia ministerstwa. Ma to znaczenie zwłaszcza dla osób, które planują przyszłoroczne rozliczenie: na podstawie tego dokumentu nie można obniżyć zaliczek na PIT ani zmienić sposobu wypełnienia zeznania.

Dzieci zmieniałyby dzielnik używany do obliczenia podatku

W petycji zaproponowano współczynnik zależny od liczby dzieci. Przy jednym wynosiłby 2,5, przy dwojgu 3,0, a za trzecie i każde następne przybywałoby 0,75. Dla małżeństwa z trojgiem dzieci przyjmujemy zatem w symulacji 3,75. Dochód dzieli się przez współczynnik, oblicza podatek według skali, a otrzymaną kwotę mnoży przez 2. Ten ostatni krok ma znaczenie: wynik nie jest mnożony przez cały współczynnik rodziny.

Dla porównania obecne wspólne rozliczenie małżonków polega na podzieleniu ich łącznego dochodu, po odpowiednich odliczeniach, przez 2. Następnie oblicza się podatek według skali i także mnoży go przez 2. Sama liczba dzieci nie zmienia tego dzielnika, choć może wpływać na prawo do ulg i zwolnień. W naszych obliczeniach stosujemy obecną skalę: 12 proc. do 120 tys. zł podstawy, z kwotą zmniejszającą podatek 3600 zł, oraz 32 proc. od nadwyżki ponad próg. To właśnie połączenie większego dzielnika z kwotą wolną powodowałoby spadek podatku.

Rodzina Współczynnik przyjęty z petycji Łączna roczna podstawa, do której PIT w symulacji wynosi 0 zł
Małżeństwo bez dzieci 2,0 60 000 zł
Małżeństwo i jedno dziecko, czyli 2+1 2,5 75 000 zł
Małżeństwo i dwoje dzieci, czyli 2+2 3,0 90 000 zł
Małżeństwo i troje dzieci, czyli 2+3 3,75 112 500 zł

Tabela przedstawia symulację redakcyjną, a nie obowiązujące limity. Zerowy PIT wynika tutaj z tego, iż po podzieleniu podstawy przez odpowiedni współczynnik otrzymujemy najwyżej 30 tys. zł, czyli obecną kwotę wolną. Nie oznacza to zwolnienia całej pensji ze wszystkich obciążeń. W symulacji nie zmieniamy składek ZUS ani składki zdrowotnej i nie obliczamy wynagrodzenia netto. Pokazujemy wyłącznie działanie proponowanego wzoru podatkowego.

Rodzina 2+1 i 2+3 z tym samym dochodem. Tak wygląda symulacja

Przyjmujemy, iż małżonkowie spełniają warunki wspólnego rozliczenia, dzieci nie mają własnych dochodów, a skład rodziny pozostaje taki sam przez cały rok. Kwota w pierwszej kolumnie oznacza łączną roczną podstawę opodatkowania rodziców po uwzględnieniu kosztów i odliczanych składek społecznych, bez innych odliczeń. Nie jest to suma pensji brutto ani kwota otrzymywana na rękę. Dzięki temu porównujemy sam mechanizm PIT, bez mieszania go z różnymi kosztami uzyskania przychodu czy rodzajami umów.

Łączna roczna podstawa opodatkowania Obecne wspólne rozliczenie małżonków Propozycja dla rodziny 2+1 Propozycja dla rodziny 2+3
60 000 zł 0 zł 0 zł 0 zł
90 000 zł 3600 zł 1440 zł 0 zł
120 000 zł 7200 zł 4320 zł 480 zł
180 000 zł 14 400 zł 10 080 zł 4320 zł
240 000 zł 21 600 zł 15 840 zł 8160 zł
300 000 zł 40 800 zł 21 600 zł 12 000 zł

Wszystkie kwoty podatku w tabeli są obliczone przed ulgą na dzieci i innymi ulgami. Kolumna z obecnym rozliczeniem nie przedstawia zatem ostatecznego podatku każdej rodziny. Z kolei kolumny dotyczące petycji nie są prognozą przyszłych przelewów z urzędu skarbowego. Nie zakładamy, iż proponowane rozwiązanie można automatycznie połączyć z pełnym pakietem dzisiejszych preferencji. Takie porównanie pozwala zobaczyć wpływ samego ilorazu, bez obiecywania rodzicom pieniędzy, których przyznanie nie zostało przesądzone.

Przy 180 tys. zł podstawy różnica wynosiłaby 5760 zł rocznie

Prześledźmy jeden przykład. Dla rodziny 2+1 roczną podstawę 180 tys. zł dzielimy przez 2,5, co daje 72 tys. zł. Po zastosowaniu stawki 12 proc. i odjęciu 3600 zł otrzymujemy 5040 zł, a po pomnożeniu przez 2 wychodzi 10 080 zł podatku przed ulgami. W rodzinie 2+3 ta sama podstawa podzielona przez 3,75 daje 48 tys. zł. Podatek od tej kwoty wynosi 2160 zł, a podwojony rezultat to 4320 zł.

Różnica między tymi dwiema rodzinami wyniosłaby więc 5760 zł rocznie, czyli równowartość 480 zł miesięcznie. To przeliczenie rocznego wyniku, a nie zapowiedź comiesięcznej wypłaty dodatku. Przy podstawie 120 tys. zł różnica spada do 3840 zł, natomiast przy 300 tys. zł rośnie do 9600 zł. Przykłady pokazują, dlaczego nie wystarczy podać jednej kwoty „dla wszystkich rodziców”. Rezultat zależałby jednocześnie od dochodu, liczby dzieci i ostatecznych zasad łączenia preferencji.

Obecna ulga na dzieci zmienia ostateczny rachunek

Rodziny już dzisiaj mogą korzystać z ulgi prorodzinnej. Przy prawie do odliczenia przez wszystkie 12 miesięcy wynosi ona 1112,04 zł na pierwsze dziecko, tyle samo na drugie oraz 2000,04 zł na trzecie. Dla trojga dzieci daje to łącznie 4224,12 zł rocznie. Przy jednym dziecku obowiązuje co do zasady limit dochodów rodziców: dla małżeństwa pozostającego w związku przez cały rok jest to łącznie 112 tys. zł. Limit dochodów rodziców nie dotyczy ulgi na co najmniej dwoje uprawnionych dzieci; wyjątek obejmuje też jedno dziecko z odpowiednim orzeczeniem o niepełnosprawności.

Dlatego przy założonej w tabeli podstawie 180 tys. zł małżeństwo z jednym dzieckiem nie mogłoby zwykle skorzystać z ulgi z powodu przekroczenia limitu. Rodzina z trojgiem uprawnionych dzieci mogłaby natomiast pomniejszyć obecny podatek 14 400 zł o 4224,12 zł. Dałoby to 10 175,88 zł przed końcowym zaokrągleniem zeznania, przy założeniu braku innych ulg. To pokazuje, dlaczego 14 400 zł z tabeli nie można traktować jako dzisiejszego ostatecznego obciążenia każdej rodziny. Nie przesądzamy też, czy i w jakiej formie ulga pozostałaby dostępna po ewentualnej zmianie prawa.

Najmniejszy podatek nie zawsze oznacza największą dodatkową korzyść

W pierwszym wierszu tabeli wszystkie wyniki wynoszą zero. Małżeństwo z podstawą 60 tys. zł już przy obecnym wspólnym rozliczeniu nie płaci PIT według skali przed ulgami. Samo zwiększenie dzielnika nie obniżyłoby tego podatku poniżej zera i nie tworzyłoby automatycznie nowej wypłaty. Największą przestrzeń do obniżki mają gospodarstwa, które rzeczywiście płacą podatek. W tej symulacji wraz ze wzrostem podstawy rośnie też kwotowa różnica między obecnym sposobem obliczeń a wariantami z petycji.

Drugim źródłem korzyści byłoby późniejsze wejście w stawkę 32 proc. Przy obecnym wspólnym rozliczeniu małżonków pojawia się ona po przekroczeniu 240 tys. zł łącznej podstawy. W proponowanym wzorze dla rodziny 2+1 odpowiadałoby to 300 tys. zł, a dla 2+3 aż 450 tys. zł. To wyniki pomnożenia progu 120 tys. zł przez odpowiedni dzielnik. Nie oznacza to, iż cała nadwyżka dochodu rodziny byłaby opodatkowana wprost stawką 32 proc., ponieważ potem działa jeszcze dzielenie i podwojenie wyniku. Pokazuje natomiast, dlaczego różnica staje się większa również przy wyższych zarobkach.

Kto mógłby skorzystać i co z najbliższym rozliczeniem

Według petycji wspólne rozliczenie obejmowałoby małżeństwa pozostające w związku przez cały rok oraz dzieci małoletnie i uczące się do ukończenia 25 lat, mieszkające z rodzicami we wspólnym gospodarstwie. Dokument odnosi się również do samotnych rodziców. Pomysł dotyczy dochodów rozliczanych według skali, z wyłączeniem podatku liniowego i ryczałtu. Przy ewentualnych pracach ustawowych trzeba byłoby doprecyzować między innymi uwzględnianie dochodów dzieci, zmiany sytuacji rodzinnej w trakcie roku oraz relację do istniejących ulg.

Na razie nie ma ogłoszonego terminu wejścia tego rozwiązania w życie. Rodzice rozliczają się na obowiązujących zasadach i mogą sprawdzać prawo do obecnej ulgi na dzieci oraz wspólnego opodatkowania z małżonkiem. Ewentualny przyszły projekt wymagałby także policzenia kosztów dla finansów publicznych. Dla domowego budżetu niższy PIT oznacza więcej pieniędzy do dyspozycji, ale dla państwa oznacza mniejsze wpływy przy niezmienionych pozostałych warunkach. Dopiero konkretna ustawa pozwoliłaby powiedzieć, komu, od kiedy i o ile rzeczywiście spadnie podatek.

Idź do oryginalnego materiału