Updated 21 Sep, 2026 05:49

Zwolennicy Huti wymachują bronią podczas demonstracji w Sanie (Jemen), 18 września 2026 r. © Mohammed Hamoud / Getty Images
Jemeńscy rebelianci z ruchu Huti zapowiedzieli, iż nie będą atakować innych państw poza Arabią Saudyjską, po tym jak ich siły przejęły strategiczne pozycje wokół cieśniny Bab al-Mandab – kluczowego punktu na szlaku żeglugowym u wejścia na Morze Czerwone.
Huti, wspierane przez Iran szyickie ugrupowanie, ogłosili wcześniej w tym roku blokadę morską Arabii Saudyjskiej, oskarżając królestwo o nałożenie nielegalnego „oblężenia” na kontrolowane przez nich terytoria.
„Potwierdziliśmy, iż w rejonie cieśniny nie atakujemy Stanów Zjednoczonych ani żadnego innego państwa – z jedynym wyjątkiem saudyjskiego wroga” – powiedział w wywiadzie opublikowanym w niedzielę rzecznik polityczny Huti, Mohamed al-Bukhaiti.
„Celem naszych operacji wojskowych nie jest zamknięcie cieśniny Bab al-Mandab, ale zapewnienie swobody żeglugi dla wszystkich, w tym dla Jemenu” – dodał.
Al-Bukhaiti potwierdził istnienie pośrednich kontaktów z Waszyngtonem za pośrednictwem Omanu.
Według wcześniejszych doniesień medialnych Arabia Saudyjska zwróciła się do prezydenta USA Donalda Trumpa z prośbą o interwencję zbrojną, jednak Ameryka ograniczyła dotychczas swoją współpracę do wymiany danych wywiadowczych i wsparcia w zakresie wskazywania celów.
Na początku miesiąca Huti przejęli port w Al-Mucha oraz strategiczną wyspę Perim, położoną w cieśninie Bab al-Mandab, zadając przy tym poważne straty wspieranym przez Arabię Saudyjską siłom rządowym.
Rebelianci atakowali również saudyjskie miasta – w tym stolicę królestwa, Rijad – przy użyciu dronów i pocisków rakietowych.
Do eskalacji dochodzi w sytuacji, gdy cieśnina Ormuz – drugi najważniejszy szlak morski łączący Bliski Wschód z rynkami światowymi – pozostaje praktycznie zamknięta dla większości statków handlowych w związku z konfliktem między USA a Iranem.
Arabia Saudyjska rozpoczęła interwencję wojskową w obronie uznawanego na arenie międzynarodowej rządu Jemenu w 2015 roku, po tym jak rok wcześniej stolica kraju, Sana, wpadła w ręce Huti.
Walki na dużą skalę w Jemenie w dużej mierze wygasły po zawieszeniu broni wynegocjowanym przez ONZ w 2022 roku, jednak wybuchły ponownie po atakach na lotnisko w Sanie, przeprowadzonych 8 września w celu uniemożliwienia lądowania irańskiego samolotu z delegacją Huti na pokładzie.
Huti obarczyli Arabię Saudyjską odpowiedzialnością za ataki, podczas gdy królestwo przypisało je jemeńskim siłom rządowym.
W nocy z soboty na niedzielę Departament Stanu USA wydał ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, zwracając uwagę na ryzyko eskalacji konfliktu między Hutimi a Arabią Saudyjską oraz na możliwość ataków na amerykańskie placówki dyplomatyczne.
Według CNN prezydent Trump został poinformowany o możliwych wariantach uderzenia w Jemenie, jednak nie wydał zgody na podjęcie działań zbrojnych.
W maju 2025 roku Huti zawarli z USA odrębne porozumienie o zawieszeniu broni, na mocy którego Waszyngton wstrzymał kampanię powietrzną w Jemenie, a ugrupowanie zobowiązało się do zaprzestania ataków na amerykańskie jednostki pływające na Morzu Czerwonym.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/646017-houthis-vow-ships-yemen/







![[FOTO] Smutny finał akcji ratunkowej. Nie żyje 16-letni chłopiec](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/09/whatsapp_image_2026_09_21_at_19_57_49_3c4b.jpeg)


