Towarzysze łykali pochlebstwa prezesa jak pelikany wnętrzności patroszonego dorsza. Trochę śmiesznie, trochę strasznie…
Aliści choćby prawicowa elita Kaczyńskiego okazuje się niejednorodna. Z biegiem czasu, gdy nowa władza zaczęła nieporadnie rozliczać z win pisiorów, z elity partii (czyli narodu) zaczął się wytrącać cremé de la cremé. Zaczęły w partyjnej serwatce gęstnieć sople najtłustszej śmietanki. Europejczycy! Nie, nie jakaś nowa europejska arystokracja, bo w tym przypadku potrzeba na to setek lat, ale nagle wyłonili się ci, którzy swą europejską nobilitację zdobyli, łamiąc polskie, więc europejskie, prawo, a polskie sądy wystawiły za nimi europejskie nakazy aresztowania. Ot, bywa, iż o jednych wzmiankuje Almanach Gotajski, o innych biuletyn Interpolu. Bowiem żeby na europejski nakaz zasłużyć, trzeba spełnić wyśrubowane warunki kryminalne, w tym zrealizować ucieczkę z kraju. Przykładem narodzin takiego nowego Europejczyka jest starannie przygotowana ucieczka byłego wiceministra nomen omen sprawiedliwości Romanowskiego na Węgry. Romanowskiemu, któremu polski Sejm i europarlament zdjęły immunitet, postawiono pęk zarzutów za przekręty urzędnicze i skierowanie milionowych środków państwowych na cele czysto partyjne. Romanowskiemu grozi długa odsiadka, a iż jest odważny i amoralny jak wszystkie chłystki z jego ferajny, tchórzliwie dał nogę nad Dunaj, co wcześniej zrobił śmiercionośny pirat z autostrady Majtczak, zmykając do Dubaju, sędzia dezerter Szmydt na Białoruś, zaś prezes rządowej agencji Kuczmierowski do Zjednoczonego Królestwa.

1 rok temu













![Policjanci zatrzymali członków zorganizowanej grupy przestępczej [FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/11/308-437290.jpg?ssl=1)
