Czyste biura, brudne portfele. Drugi rok sektora finansowego pod dyrektywą CSRD

5 dni temu

Zielone biura, fotowoltaika na dachu centrali i floty elektrycznych samochodów przesłaniają to, co w bankach najważniejsze. Tymczasem 99,9 procent śladu węglowego polskiego sektora finansowego to emisje z łańcucha wartości niemal w całości pochodzące z portfeli kredytowych i inwestycyjnych. Dopiero sprawozdania sporządzane zgodnie z dyrektywą CSRD pokazują pełną strukturę tych emisji i to, jak banki ją opisują.

Analizujemy 24 spółki sektora finansowego trzech głównych indeksów Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (WIG20, mWIG40 i sWIG80): dziesięć banków, siedem spółek rynku nieruchomości, cztery podmioty rynku kapitałowego, dwie spółki ubezpieczeniowe i jedną z sektora wierzytelności. To właśnie ten wycinek giełdy tworzy obraz zaangażowania klimatycznego w polskich finansach. Analiza opiera się na danych ujawnionych w ramach sprawozdań spółek i grup kapitałowych, przygotowanych według wytycznych dyrektywy CSRD.

Wprowadzenie tej regulacji rok temu doprowadziło do ponad dziesięciokrotnego wzrostu deklarowanych emisji sektora. Teraz, w drugim roku jej obowiązywania, widać kierunek realnych zmian. Instytucje finansowe obniżają emisje z własnej działalności, ale ślad węglowy ich portfeli – czyli trudny do zredukowania Zakres 3 – przez cały czas rośnie.

Jakość w górę

CSRD wymusiło pełne raportowanie emisji. Udział spółek finansowych WIG140 raportujących pełny Zakres 3, a więc emisje z całego łańcucha wartości włącznie z portfelem inwestycyjnym i kredytowym, wzrósł z 18% w 2023 roku do 56% w 2024 i aż do 71% w 2025 roku (Wykres 1). Zniknęło natomiast częściowe raportowanie. Firmy, które jeszcze dwa lata temu podawały tylko część Zakresu 3 (41% w 2023 r.), teraz ujawniają pełne informacje o emisjach. Sektor finansowy wyprzedza przy tym resztę rynku: pełny ślad ujawnia 71% spółek finansowych wobec 57% wszystkich spółek WIG140.

Poprawa ma jednak wyraźną granicę. Jedna czwarta spółek, tj. sześć podmiotów – w tym deweloperzy, których nie objął obowiązek pełnego raportowania oraz spółki inwestycyjne mniejszej skali – przez cały czas nie ujawnia swoich emisji. Dzięki CSRD udało się domknąć lukę raportowania wśród największych i zarządzających największym portfelem emisji instytucji, tj. banków i ubezpieczycieli, z których wszystkie ujawniają już pełny ślad węglowy. Pakiet uproszczeniowy Omnibus, który przyniósł nowelizację CSRD, sprawił jednak, iż reszta firm pozostaje poza zasięgiem dyrektywy i nieobjęta obowiązkiem regulacyjnym nie musi ujawniać danych.

W teorii coraz więcej energii z OZE

Sektor finansowy WIG140 w ciągu roku obniżył emisje operacyjne. Zakres 1 spadł z 71,7 do 67,9 tys. ton CO₂e, a Zakres 2 liczony metodą rynkową – ze 123 do 116 tys. ton.

Zielona energia w bankach to często zabieg księgowy. Bank Ochrony Środowiska (BOŚ) jako pierwszy pochwalił się wykorzystaniem w stu procentach energii ze źródeł odnawialnych. Ale w ostatniej Drodze do Zera Netto, w której ocenialiśmy sprawozdania za 2024 r., wspominaliśmy jak w rzeczywistości wygląda zagospodarowanie zielonej energii w sektorze finansowym.

Jest to zabieg polegający na wykorzystaniu gwarancji pochodzenia (GO). Potwierdzają to informacje w sekcji E1-6 sprawozdania grupy kapitałowej banku, gdzie wskazano, iż cała ta grupa pokrywa 42% energii z OZE gwarancjami pochodzenia. 49,2% to natomiast potwierdzenia od zarządców wynajmowanych budynków, które również nie wykluczają wykorzystania GO.

Niezależnie od ujęcia kwestii energetycznych przez GK BOŚ, działania dotyczące biur i tak nie mają znaczenia dla rachunku klimatycznego sektora. Emisje operacyjne to zaledwie promil jego rzeczywistego śladu węglowego. Dla całego sektora finansowego emisje portfelowe przewyższają sumę emisji operacyjnych ponad 700 razy, a wśród samych banków blisko tysiąckrotnie (949 razy w 2025 roku).

Lepsze dane to wyższe emisje

Zamiast maleć, ślad węglowy portfeli sektora rośnie. W ujęciu grup kapitałowych emisje Zakresu 3 całego sektora wzrosły rok do roku o 3,4%, ze 129,6 do 134,0 mln ton CO₂e, a ślad samych banków o ok. 6%. Sama zmiana metodologiczna, czyli ponad dziesięciokrotny wzrost, dokonała się rok wcześniej i opisywaliśmy ją tutaj. Teraz przyrost jest umiarkowany, ale się utrzymuje. Największy udział ma w nim PKO BP, którego Zakres 3 urósł o 18%, do 29,8 mln ton (Wykres 2), wyraźne wzrosty odnotowały Alior (+40%) i Millennium (+20%), zaś spadki zarejestrowały Pekao (-16%) i BOŚ (-35%).

Kierunku tych zmian nie należy jednak interpretować jako prostego przeliczenia kredytów udzielonych na brudne inwestycje. Banki tłumaczą go zmianami w strukturze portfela i ulepszaniem metodologii. U największego polskiego banku wzrost emisji finansowanych wynikał przede wszystkim z wyższych emisji w kredytach dla przedsiębiorstw (+3,3 mln ton) oraz zwiększenia udziału rzeczywistych danych w kalkulacji (z 39% do 57%). Rosnący Zakres 3 oznacza dziś zarówno zmiany w portfelu (np. wyższe emisje w kredytach dla przedsiębiorstw), jak i dokładniejszy pomiar. Wartości zakresów wciąż jednak nie są w pełni porównywalne między podmiotami.

Finanse na GPW

Ślad węglowy sektora tworzą prawie wyłącznie banki – odpowiadają za ok. 90% emisji Zakresu 3; ubezpieczyciele za ok. 9%, a deweloperzy za ok. 1%. Klasyfikacja giełdowa umieszcza w sektorze finansowym także siedem spółek nieruchomościowych. Ich emisje należą do innej kategorii niż bankowe, stanowią je m.in. materiały budowlane i eksploatacja budynków, a nie emisje finansowane działalnością kredytową. Spośród siedmiu spółek nieruchomościowych emisje z Zakresu 3 raportują realnie tylko dwa podmioty: Grupa Echo-Archicom oraz Develia (raportująca zgodnie ze standardem dobrowolnym, tzw. VSME). Dom Development ujawnia wyłącznie Zakres 1 i 2. Łączny ślad segmentu wynosi więc 1,58 mln ton.

Pozostałe segmenty, czyli rynek kapitałowy i wierzytelności, mają znikomy ślad. W zestawieniu figuruje też sama Giełda Papierów Wartościowych – operator rynku, na którym notowane jest całe analizowane uniwersum spółek. Zestawienie tak wielu podmiotów pokazuje więc, iż sektor finansowy to nie monolit, ale zbiór podmiotów o skrajnie różnych profilach.

Dekarbonizacja portfeli to wciąż tabu

Spółki konsekwentnie unikają stawiania celów klimatycznych w odniesieniu do swoich portfeli mimo rosnącej transparentności. Standard ESRS przewiduje dla nich dwa miejsca. Sekcja E1-4 zawiera cele, które spełniają wymogi minimalnych ujawnień dotyczących śledzenia skuteczności polityk i działań (MDR-T). Natomiast E1-1, czyli plan transformacji, opisuje kierunki i ścieżki dekarbonizacji.

Neutralność klimatyczną lub zero netto do 2050 r. deklaruje sześć banków: mBank, PKO BP, Pekao, Millennium, ING i Santander. Tylko mBank, Pekao i Millennium wpisują tę deklarację obejmującą emisje finansowane do sekcji celów (E1-4). PKO BP odnosi cel z E1-4 wyłącznie do emisji własnych, a ING i Santander umieszczają deklarację w strategii lub planie transformacji. Cele ilościowe na 2030 r., takie jak redukcja intensywności emisji w wybranych sektorach, banki opisują przede wszystkim w planach transformacji.

Cele dla portfela w planie transformacji ma cztery z dziesięciu banków, dwa kolejne (ING i Santander) opierają się na ścieżkach referencyjnych.

  • Najdalej poszedł mBank, którego trzy z pięciu celów zatwierdziło Science Based Targets initiative (SBTi): wytwarzanie energii -66%, nieruchomości komercyjne -64%, mieszkaniowe -54%.
  • PKO BP objął planem połowę portfela (energia -47%, nieruchomości -31%). Pekao raportuje natomiast cele redukcji intensywności emisji do 2030 roku dla elektroenergetyki (-39,5%) oraz hipotek (-43,4%).
  • Millennium postawiło cele dla dwóch sektorów: nieruchomości mieszkaniowych i energetyki.
  • ING zapowiada, iż pierwszy cel pośredni, dla nieruchomości komercyjnych, wyznaczy w 2026 r. Santander przyznaje, iż mierzalnych celów dla portfela nie ma.
  • BNP Paribas Bank Polska również ich nie zdefiniował, a cele sektorowe w jego planie przejścia należą do francuskiej grupy.
  • Alior przyjął plan przejścia dopiero w styczniu 2026 r.
  • Bank Handlowy i BOŚ celów dla portfela nie posiadają.

Wymogi ESRS częściej studzą, niż podnoszą ambicje. Najwyraźniej widać to w PZU, który – mimo deklaracji dekarbonizacyjnych – odmawia nazwania ich celami, bo nie spełniają wymagań formalnych MDR-T. BNP Paribas ma w sekcji E1-4 cel obejmujący Zakres 3, ale dotyczy on wyłącznie podróży służbowych, a nie portfela. ESRSy dają możliwość opisania celów portfelowych w planie transformacji zamiast w sekcji celów i z tej możliwości korzysta większość banków.

Nowy kapitał z rynku zielonego długu

Polskie banki stały się regularnymi emitentami zielonego długu. W ciągu jednego roku trzy instytucje wyemitowały cztery serie obligacji, pozyskując 2 miliardy euro. PKO Bank Polski przeprowadził dwie emisje po 500 milionów euro, Pekao wyemitowało 500 milionów euro z udziałem IFC z Grupy Banku Światowego, a mBank zamknął rok emisją o wartości 500 milionów euro przy popycie blisko dziewięciokrotnie przewyższającym ofertę. Wszystkie emisje przeprowadzono zgodnie z ICMA Green Bond Principles. Środki finansują portfele energooszczędnych nieruchomości oraz lądowych projektów wiatrowych i fotowoltaicznych.

Tabela 1. Zielone obligacje wyemitowane przez polskie banki w 2025 r. [mln euro]

BankDataTypWartość
PKO BP30.06.2025SNP*500
Pekao23.09.2025SP500
PKO BP20.11.2025SNP 500
mBank03.12.2025SNP500
RAZEM2 000

Źródło: opracowanie Instrat na podstawie informacji publikowanych przez spółki.

*SNP – senior non-preferred, SP – senior preferred.

Głównym motywem jest wymóg regulacyjny, a nie potrzeba finansowania kredytów. Sektor cechuje bowiem wysoka nadwyżka depozytów. Kredyty stanowiły na koniec 2025 r. zaledwie 64% depozytów. Wszystkie cztery emisje zaliczają się do wymogu MREL nałożonego przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a trzy z nich, w formacie senior non-preferred, także do jego części dotyczącej podporządkowania (Tabela 1). Pekao wprost wskazało zielone emisje jako finansowanie MREL.

Zielona etykieta otworzyła też dostęp do zachodnich funduszy ESG i przyciągnęła popyt wielokrotnie przekraczający ofertę. Wpływy mogą przy tym refinansować kredyty, które już są w portfelach, takie jak energooszczędne hipoteki PKO BP. Zielone obligacje dowodzą więc dojrzałości rynkowej banków, ale nie zmieniają struktury ich portfeli kredytowych.

Sektor musi widzieć coraz więcej

Sektor nauczył się mierzyć swój ślad węglowy, ale jeszcze go nie obniża. Redukcja emisyjności własnych operacji jest technicznie prostsza niż dekarbonizacja portfela, z drugiej strony – coraz lepsza dostępność danych i możliwości ich przeliczenia sprawiają, iż Zakres 3 rośnie (+3,4%). Cele dla portfeli trafiają przy tym częściej do planów transformacji niż do sekcji celów. To nie musi oznaczać złej woli; ESRSy po prostu na to pozwalają, a tempo dekarbonizacji portfeli zależy w dużej mierze od tempa transformacji całej gospodarki.

Większość banków ogranicza się do deklaracji neutralności na 2050 r. i planów transformacji pełniących rolę kierunku strategicznego. Wymierne cele sektorowe na 2030 r. wyznaczyły cztery z dziesięciu banków. Największym zyskiem dwóch lat obowiązywania CSRD jest jakość danych – częściowe raportowanie Zakresu 3 praktycznie zniknęło. To ważne, bo reforma SFDR uzależni klasyfikację produktów inwestycyjnych od emisji portfela. Popyt na rzetelne, porównywalne dane będzie rósł, a nowa kategoria funduszy Transition, przeznaczona dla spółek z wiarygodną ścieżką dekarbonizacji, powinna w tym pomóc.

Fundacja Instrat co roku publikuje raport „Droga do zera netto”, w którym oceniamy działania klimatyczne największych spółek giełdowych w Polsce: zakres raportowania danych klimatycznych, częstotliwość i ambicje celów klimatycznych przyjętych przez objęte nim spółki oraz porównanie polskiego rynku akcji do jego odpowiedników w różnych krajach. Barometr zrównoważonych finansów to krótszy format, w którym przyglądamy się raportom rocznym spółek z danych sektorów.

Idź do oryginalnego materiału