Mija miesiąc od ujawnienia nieprawidłowości w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Gnieźnie. Podczas środowej sesji Rady Miasta radni otrzymali kolejne informacje dotyczące sprawy, w której pieniądze przeznaczone na wypłatę świadczeń miały trafiać na prywatne rachunki pracowników. Dyrektor Agnieszka Krysztofiak przedstawiła aktualne kwoty, wyjaśniła powody opóźnienia w poinformowaniu radnych i odniosła się do funkcjonowania systemów informatycznych wykorzystywanych w jednostce. Jednocześnie ponownie zapewniła, iż żaden ze świadczeniobiorców nie został pozbawiony należnych mu pieniędzy.
Radni wrócili do sprawy nieprawidłowości w MOPS
Informacja o nieprawidłowościach w gnieźnieńskim MOPS pojawiła się pod koniec września. Dyrektor jednostki Agnieszka Krysztofiak poinformowała wówczas, iż wykryto przypadki przekazywania pieniędzy ze świadczeń rodzinnych na rachunki bankowe pracowników. Po ujawnieniu problemu wszczęto postępowanie wyjaśniające, a sprawa została przekazana odpowiednim organom.
Podczas środowej sesji Rady Miasta temat ponownie pojawił się w pytaniach radnych. Jedną z poruszonych kwestii była chronologia zdarzeń. Radny Sebastian Błochowiak zwrócił uwagę, iż nieprawidłowości miały zostać wykryte 21 września, natomiast publiczna informacja na ten temat pojawiła się dopiero 28 września. Pomiędzy tymi datami odbyła się sesja Rady Miasta – 23 września. Radny chciał wiedzieć, dlaczego wówczas nie przekazano informacji o sytuacji w ośrodku.
Dyrektor wyjaśnia, dlaczego radni nie zostali poinformowani wcześniej
Agnieszka Krysztofiak tłumaczyła, iż po wykryciu pierwszych nieprawidłowości najważniejsze było zabezpieczenie dokumentacji, środków publicznych i dowodów, a także przeprowadzenie weryfikacji zdarzeń. Dyrektor podkreślała, iż sprawa wymagała zachowania poufności, aby ograniczyć ryzyko ingerencji w dane i system informatyczny.
To był moment, kiedy byłam w trakcie weryfikacji tych wszystkich zdarzeń i w pierwszej kolejności było zabezpieczenie interesu jednostki, środków publicznych, dowodów, a przede wszystkim poinformowanie zainteresowanych pracowników – wyjaśniała dyrektor.
Jak dodała, samo wykrycie nieprawidłowości 21 września nie oznaczało, iż już w tym momencie znany był pełny zakres sprawy. Kolejne dni upłynęły na intensywnym sprawdzaniu dokumentacji i ustalaniu okoliczności. W ocenie Agnieszki Krysztofiak sesja z 23 września nie była adekwatnym momentem na informowanie o sprawie, która nie została jeszcze dostatecznie rozpoznana.
Dyrektor odniosła się również do kontroli przeprowadzanych w MOPS przed ujawnieniem obecnych nieprawidłowości. Jak wskazała, obejmując stanowisko około rok wcześniej, zastała jednostkę po kontrolach Najwyższej Izby Kontroli, ZUS i Urzędu Wojewódzkiego. Zapowiedziana była także kolejna kontrola ze strony UW. Wcześniejsze działania kontrolne obejmowały m.in. realizację świadczeń, wydatkowanie środków, rozliczenia i obowiązujące w ośrodku procedury.
Uważałam, iż nie jest słusznym wydawanie środków publicznych na kolejne audyty wewnętrzne naszej jednostki – argumentowała Agnieszka Krysztofiak, wyjaśniając, dlaczego nie zlecono dodatkowego audytu obejmującego ten obszar.
Ponad 169 tysięcy złotych należności głównej. Dyrektor podała szczegółowe kwoty
Jednym z najważniejszych elementów przedstawionych podczas sesji były aktualne dane finansowe dotyczące sprawy. Dyrektor MOPS poinformowała, iż kwota główna należności wynosi 169 519,97 zł, a odsetki 31 570 zł. Kwota objęta wyjaśnieniami prowadzonymi przez prokuraturę to natomiast 21 293,59 zł.
Agnieszka Krysztofiak przekazała również, iż kwota zwrócona do wojewody wraz z odsetkami wyniosła 196 372,76 zł. Są to środki związane ze świadczeniami finansowanymi z budżetu wojewody.
Dyrektor podkreśliła, iż według dotychczasowych ustaleń żaden ze świadczeniobiorców nie został pokrzywdzony. Jak wyjaśniała, pieniądze przekierowane na rachunki pracowników nie powinny w tym przypadku trafić do osób uprawnionych do świadczeń. Zaznaczyła również, iż ewentualne opóźnienia w wypłatach byłyby gwałtownie sygnalizowane przez samych beneficjentów.
Wśród świadczeń, których dotyczy sprawa, wymieniono m.in. świadczenia pielęgnacyjne, zasiłki pielęgnacyjne, bony energetyczne i świadczenia rodzicielskie. Pochodziły one z budżetu wojewody. Osobnym wątkiem, który jest przedmiotem wyjaśnień prokuratury, są dodatki mieszkaniowe finansowane z budżetu miasta.
System informatyczny i sposób wykrycia nieprawidłowości
Podczas omawiania sprawy pojawił się również temat systemów informatycznych wykorzystywanych w MOPS. Według informacji przedstawionych w materiale, jedną z luk miała być możliwość modyfikowania danych w formularzu dostarczanym przez system Signity, obsługujący różne usługi realizowane przez ośrodek.
MOPS miał poinformować zewnętrznego administratora systemu o istnieniu tej możliwości. Jak jednak przekazano, w tej chwili nie ma możliwości wprowadzenia zmian w strukturze oprogramowania. W jednostce wykorzystywano również system Helios, jednak zrezygnowano z niego na rzecz obsługi usług w jednym programie. Powodem miało być wolniejsze działanie Heliosa.
Według informacji przedstawionych w materiale, nieprawidłowości mogły pozostawać niewykryte przez około trzy lata, a więc rozpoczęły się jeszcze w czasie, gdy MOPS kierowała inna osoba. Początkowo informowano o dwóch pracownikach zwolnionych w związku ze sprawą. w tej chwili pojawia się informacja o trzech osobach, przy czym dwie z nich miały pracować w dziale Centrum Świadczeń. Te informacje wymagają jednak odrębnego potwierdzenia w oficjalnych komunikatach lub dokumentach postępowań.
Kontrole potrwają miesiącami, prokuratura prowadzi własne postępowanie
Sprawa nie została jeszcze zakończona. W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej prowadzone są kontrole wewnętrzne, a swoje czynności wykonuje również Urząd Miejski. Zapowiedziana jest ponadto kontrola Urzędu Wojewódzkiego. Według przedstawionych informacji działania kontrolne mogą potrwać co najmniej kilka miesięcy.
Niezależnie od nich sprawą zajmuje się prokuratura. Jej postępowanie może potrwać znacznie dłużej, a jego wyniki mają znaczenie dla ostatecznego ustalenia odpowiedzialności poszczególnych osób i pełnego zakresu nieprawidłowości.
Podczas sesji dyrektor MOPS odpowiadała na pytania radnych i przedstawiła dotychczasowe działania jednostki. Na tym etapie najważniejsze pozostają wyniki prowadzonych kontroli oraz ustalenia organów ścigania. Dopiero one pozwolą kompleksowo wyjaśnić, w jaki sposób dochodziło do przekierowywania pieniędzy, jak długo trwał ten proceder i kto ponosi za niego odpowiedzialność.

3 dni temu















